Niczym statek widmo. Rudera na turystycznym szlaku
W pawilonie przez wiele lat funkcjonowała restauracja wraz z bufetem. Od dawna obiekt stoi jednak pusty i niszczeje.
Obiekt usytuowany przy alei Armii Krajowej, tuż pod górami, w miejscu przez które przechodzą tysiące turystów zmierzających z parkingu pod Szyndzielnią na Dębowiec, należał kiedyś do bielskiego Społem, lecz przed kilkoma laty spółdzielcy sprzedali nieruchomość. Od tego czasu pawilon nie jest użytkowany i wygląda jak siedem nieszczęść.
Więcej o zapuszczonej nieruchomości można przeczytać w „Kronice Beskidzkiej”. Najnowsze wydanie tygodnika jest już w kioskach.
bb
Artykuł wyświetlono 10003 razy.
Oceń artykuł:
25 60
Średnia ocena 2.2/5 dla "Niczym statek widmo. Rudera na turystycznym szlaku" bazuje na 85 głosach.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 5
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowanym użytkownikiem.

NA stacji górnej liche leżaczki od sponsorów.Samo schronisko obraz PRL..restauracja także...i ta hałda węgla do palenia w CO usypana byle jak na całej ścianie schroniska..jak gdyby nie można było tego osłonić dobudówką.posłał bym zdjęcie szczątków ławki obok schroniska...takiej rodem z lat 60-70.
I niech ci zapatrzeni we władze miasta nie komentują że sie wszystkiego nie da itd...29lat szczycą cię tym dziadostwem na cały kraj...jedyne co zrobili to odmalowali wnetrze stacji dolnej i wyczyścili kamienne okładziny ścian...oraz wymienili wagoniki-chwała im!
To samo jest ze stalownikiem jest wlaściciel i stoi zdemolowany i zniszczony, nastepne nieszczęscie