Jeden śmiertelny strzał w pościgu na Andersa. Dziś sekcja zwłok
Prawdopodobnie jeden pocisk trafił śmiertelnie postrzelonego mężczyznę, który w sobotę uciekał przed policją w al. Gen. Andersa w Bielsku-Białej. Jak dowiedział się nasz portal, na dziś zaplanowano sekcję zwłok 40-letniego mężczyzny.
Do zdarzenia doszło w sobotę ok. godz. 15.30 w Bielsku-Białej (zob. nasz artykuł TUTAJ). Kierujący fordem nie zatrzymał się do kontroli drogowej na Partyzantów. Policjanci ruszyli za nim w pościg, którego finał miał miejsce w rejonie al. Gen. Andersa, gdzie uciekinier próbował potrącić policjanta. W kierunku samochodu otworzono ogień. Po chwili kierowca doprowadził do kolizji z innymi pojazdami i stracił przytomność. Reanimacja rannego kierowcy nie powiodła się.
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej. Dziś zaplanowana została sekcja zwłok 40-letniego mężczyzny. Jej wyniki mają być znane pod koniec tygodnia. Jak poinformował portal rzecznik bielskiej prokuratury Jacek Boda, w kierunku mężczyzny miał zostać oddany tylko jeden strzał. Nieoficjalnie wiadomo, że kula trafiła w okolice klatki piersiowej.
bak
Oceń artykuł:
60 8Komentarze 47
Jak to zatrzymanie wyglądało, przeważnie biorą udział dwa radiowozy. Jeden blokuje z przodu, drugi blokuje z tyłu. Były przesłanki, że uciekający ma broń, wyciągnął broń? Tak. W Polsce wszyscy mają broń
1. Bo w USA...w USA nie zatrzymuje się samochodu na piechotę, tylko do momentu kiedy nie jest unieruchomiony nikt nie ywsiada z radiowozu. Dopiero jak auto stanie, nie może jechać, jest unieruchomione, to wtedy policjanci z bronią podbiegają. Jak kierowca uciekinier będzie miał ręce na kierownicy to go nikt nie zastrzeli, bo będzie odpowiadał za zabójstwo! Jak kierowca położy się na ziemi to też go nie zastrzelą. Dopóki jedzie natomiast, to też za nim jadą. Pit manewr itd...
2. Jeszcze nie doczytałem, czy to był jakiś gangster, diler, czy zwykły człowiek, ale ludzie uciekają z różnych powodów. Tacy zupełnie normalni, bo zatrzymanie przez policję to jest sytuacja wysoce stresowa. Za uciekanie niby należy się kara śmierci? Toż przecież zabójcy dzieci mają się w Polsce lepiej, bo dostają 'dożywocie', czyli 25 lat. A tutaj eksperci wypisują, że ucieczka=bandytyzm=strzelać żeby zabić...?
Cud, że chwast nie najechał na policjanta i policjant zdążył odskoczyc i żyje .

Klauzula informacyjna ›