Rynek tętni życiem. Subiektywny przewodnik po lokalach starówki
W letnie popołudnia i wieczory, a bywa, że i późną nocą, bielski Rynek oraz wiodące do niego urokliwe uliczki pulsują gwarem rozmów i muzyką. Zrobiło się światowo.
Atmosfera na starówce przypomina już taką, jaką znają bywalcy odwiedzający europejskie miasta i miasteczka, zwłaszcza na południu kontynentu. A ceny w bielskich lokalach, choć czasem wysokie, są jednak w miarę przystępne w porównaniu z tym, co za piwo, wino czy dobry posiłek trzeba zapłacić w Krakowie, Wrocławiu czy Warszawie.
Których lokali nie należy przegapić, wybierając się na bielski Rynek? Autorski przewodnik dziennikarza „Kroniki Beskidzkiej” jest dostępny w nowym numerze lokalnego tygodnika, który pojawi się w kioskach tradycyjnie w czwartek.
bb
Artykuł wyświetlono 5822 razy.
Oceń artykuł:
46 15
Średnia ocena 4/5 dla "Rynek tętni życiem. Subiektywny przewodnik po lokalach starówki" bazuje na 61 głosach.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
Aby dodać komentarz, musisz być zalogowanym użytkownikiem.
brak komentarzy
