Cudowne urządzenie za 5,5 tys. zł. Policja ostrzega przed oszustami
Oszuści zwabiają seniorów pod pretekstem darmowych badań, a gdy ich wyniki okazują się złe, oferują sprzedaż sprzętu medycznego za kwotę przewyższającą jego wartość. W Bielsku-Białej ponownie pojawiły się firmy, które zapraszają na lipne badania i liczą na łatwowierność emerytów, którym pomagają zaciągnąć kilkutysięczne pożyczki, by sprzedać swój produkt. Przed oszustami ostrzega policja. Z umowy zawartej poza siedzibą firmy konsument może się wycofać w ciągu 14 dni.
Do spotkania, na którym sprzedawano urządzenia o wątpliwych właściwościach medycznych doszło na początku czerwca w jednej z bielskich szkół. Potencjalnych klientów wabiono, wrzucając do skrzynek na listy zaproszenia na bezpłatne badania dla osób po 40. roku życia. Na ulotce znalazła się informacja o konieczności zarezerwowania miejsca i ofercie wyjazdu na turnus rehabilitacyjny.
Cudowne urządzenie poprawi krążenie
Naszą redakcję o spotkaniu i jego przebiegu poinformował pan Jerzy (imię mężczyzny zmienione na potrzeby artykułu). - Moja żona zainteresowała się tym spotkaniem, bo chciała zrobić badania ojcu, a przy okazji sobie. Na spotkaniu większość osób stanowili starsi ludzie. Spotkanie rozpoczęło się projekcją filmu o zdrowiu. Różne mydlenie oczu uczestnikom - relacjonuje mężczyzna.
Po prezentacji odbyły się zapowiadane w ogłoszeniu badania obecnych na sali osób. Każda z nich musiała stanąć na urządzeniu łudząco podobnym do zwykłej, łazienkowej wagi. Po kilku minutach przedstawione zostały wyniki badań, które omawiała osoba przedstawiająca się za lekarza. W tym momencie następowała sprzedaż produktu. Seniorzy byli przekonywani, że dzięki stosowaniu cudownego urządzenia zmniejszy się ryzyko zawału serca, a ich krążenie ulegnie poprawie.
Pomoc w uzyskaniu pożyczki
- I teraz prawdziwa bomba. Urządzenie to kosztowało 5,5 tys. zł. Jeśli kogoś nie było na nie stać, to od razu mógł skorzystać z pożyczki. Do tej operacji było kilka osób, dzwoniono chyba do parabanków i przyznawano od razu kredyty, gdyż połowa uczestników ze spotkania wyszła z urządzeniem. Jeśli ktoś czegoś nie miał przy sobie, oferowano możliwość podwiezienia do domu - relacjonuje pan Jerzy.
Mężczyzna dodaje, że presja wywierana na seniorach była bardzo duża. - Najgorsze było to, że byli to naprawdę starsi ludzie, nie wyglądający na majętnych. Oczekiwali wyleczenia z wielu chorób, a zostali naciągnięci, pozbawieni części emerytury lub renty i pozostawieni z pseudourządzeniem.
Umowę można rozwiązać
Kilka dni temu na jednym z bielskich profili na Facebooku pojawił się post najprawdopodobniej nawiązujący do wątpliwych badań opisywanych przez pana Jerzego. Z treści postu dowiadujemy się, że sporządzona została umowa na zakup maty rehabilitacyjnej i kredytu na kwotę 6 tys. zł. Zakupu dokonał ponad 80-letni mężczyzna, któremu na kartce przekazano instrukcję, jak ma rozmawiać z bankiem, by otrzymać pożyczkę. Autor postu poszukiwał kontaktu z innymi poszkodowanymi.
Przed tego typu badaniami i czekającymi na okazję oszustami ostrzega policja. Osoby rozważające możliwość podpisania umowy kredytowej powinny pamiętać o kilku zasadach: należy sprawdzić wiarygodność firmy, policzyć całkowity koszt pożyczki, dokładnie przeczytać umowę oraz nie podpisywać, jeżeli nie rozumiemy jej zapisów. Zgodnie z prawem, konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa ma prawo odstąpić od niej w ciągu 14 dni.
Bartłomiej Kawalec
Foto: archiwum policji
Oceń artykuł:
37 5
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 22
na pokazie bawią sie palacami , robia miny i mlaskają
a po wykładzie kupuja wszystko jak leci
i przed spaniem w celi bez okna każdego porządnie wypalować
to dlaczego policja jest obojętna i nie aresztuje złodzieji i naciągaczy

Klauzula informacyjna ›