Roman Matyja został usunięty z klubu radnych PiS. To konsekwencja jego głosowania za udzieleniem wotum zaufania i absolutorium prezydentowi Jarosławowi Klimaszewskiemu. W trakcie głosowania obowiązywała dyscyplina klubowa. Dziewięciu radnych PiS wstrzymało się wtedy od głosu.

Decyzja o usunięciu Romana Matyja z klubu radnych PiS nie zapadała jednomyślnie. W tajnym głosowaniu, które odbyło się po poniedziałkowej sesji Rady Miejskiej, miało wziąć udział ośmiu radnych. Pięciu opowiedziało się za usunięciem Matyi z klubu. Sam zainteresowany nie brał udziału w głosowaniu,. Ze względu na chorobę opuścił drugą część posiedzenia i usprawiedliwiony udał się do domu.

- Decyzją klubu zostałem relegowany z klubu radnych PiS. Rozumiem stanowisko klubu, ale nie mogłem głosować wbrew swojemu sumieniu wobec faktów dotyczących stanu finansów Bielska-Białej. Ubiegły rok miasto zakończyło najlepszym wynikiem finansowym od wielu lat. W tej dziedzinie jesteśmy w czołówce miast polskich. Z szacunku dla prawdy głosowałem za wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta - tłumaczy Roman Matyja, dlaczego głosował inaczej niż jego klub.

bak