Zarażony gronkowcem w szpitalu. Był zdrowy zaledwie jeden dzień!
Przyszedł na świat w 1992 roku jako zdrowy chłopiec. Był to pierwszy, a zarazem ostatni zdrowy dzień w jego życiu. Na oddziale noworodkowym został zarażony gronkowcem złocistym. W dniu chrztu był o krok od śmierci. Teraz bije już dla niego ostatni dzwonek na przeprowadzenie operacji.
Ratunek przyszedł w ostatniej chwili, bo gronkowiec już „pożarł” mu nogę i biodro. Jedną nogę ma krótszą od drugiej o siedem centymetrów. Zaczął chodzić dopiero po operacjach w Niemczech, a teraz bije już dla niego ostatni dzwonek na przeprowadzenie operacji, która uchroni go przed wózkiem inwalidzkim.
Szansa jest, ale bardzo kosztowna. Dlatego czechowiczanin Michał Czopek szuka zewsząd pomocy, a o jego zmaganiach z losem pisze w najnowszym wydaniu tygodnik „Kronika Beskidzka”.
bb
Foto: archiwum M. Czopka
Oceń artykuł:
22 4