Częstszy odbiór odpadów z metali i BIO? Tak, ale z podwyżką opłat o 6 zł
Zbliża się lato, a wraz z nim powróci problem zalegających śmieci BIO oraz odpadów z metali i tworzyw. Z propozycją zwiększenia częstotliwości odbioru tych frakcji zwrócił się do władz miasta radny Maksymilian Pryga, który przypomniał, że w poprzednim systemie odpady były odbierane częściej. W odpowiedzi otrzymał analizę kosztów, z której wynika, że częstszy odbiór odpadów wiązałby się z wydatkiem 4,2 mln zł. Pieniądze te trzeba byłoby pozyskać… z podwyżek opłat za wywóz śmieci.
Interpelację w sprawie częstszego odbioru niektórych frakcji śmieci radny Maksymilian Pryga z PiS złożył miesiąc temu, ale władze Bielska-Białej dopiero teraz udzieliły na nią odpowiedzi (zgodnie z przepisami, prezydent miasta ma na to 14 dni). W interpelacji radny zaproponował rozważenie możliwości zwiększenia częstotliwości odbioru dwóch frakcji odpadów - metali i tworzyw sztucznych oraz BIO na terenach zabudowy jednorodzinnej.
Częściej znaczy drożej
Obecnie odpady z frakcji metale i tworzywa sztuczne odbierane są raz w miesiącu, podczas gdy poprzednio, gdy obowiązywał podział odpadów na suche i mokre, śmieci wywożone były co dwa tygodnie. Radny uważa, że jest to źródłem wielu problemów. - Z uwagi na regularnie przepełnione pojemniki frakcja gromadzona jest w workach i reklamówkach, co stwarza zagrożenie okaleczenia lub zniszczenia oraz negatywnie wpływa na czystość i wizerunek poszczególnych dzielnic - twierdzi Maksymilian Pryga.
Jego zdaniem, konieczne jest również rozważenie możliwości częstszego odbioru odpadów BIO, zwłaszcza w okresie letnim. - Frakcja wywożona jest co dwa tygodnie, podczas gdy w poprzednim systemie odbierano ją raz w tygodniu. Zbliża się okres wysokich temperatur, gdy mogą występować różne uciążliwości zapachowe, zwłaszcza w przypadku frakcji BIO - argumentuje radny PiS.
Opłata przeniesiona na mieszkańca
Po odpowiedź na pytanie, w jakich warunkach możliwe byłoby zwiększenie częstotliwości odbioru odpadów władze miasta zwróciły się do spółki SUEZ, która przedstawiła kalkulację kosztów takiego rozwiązania. Wynika z niej, że szacunkowy miesięczny koszt odbioru metali i tworzyw oraz BIO wynosi ok. 600 tys. zł. - Przyjmując założenie zwiększenia odbiorów z nieruchomości jednorodzinnych w okresie od kwietnia do października, to taka zmiana obciążyłaby budżet miasta dodatkowo o ponad 4,2 mln zł - napisał radnemu wiceprezydent Waldemar Jędrusiński.
- W związku z tym, że tegoroczne zaplanowane dochody z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi wraz z ich nadwyżką z lat ubiegłych są w 100 proc. przeznaczone na realizację zawartych już umów, to w przypadku rozszerzenia zakresu świadczonych usług niezbędne będzie zwiększenie obciążeń finansowych dla mieszkańców Bielska-Białej w postaci podwyżki stawki - napisał urzędnik.
Według przedstawionej Ratuszowi kalkulacji, w Bielsku-Białej w nieruchomościach jednorodzinnych mieszka ok. 61,5 tys. osób. Ewentualna zmiana odbioru frakcji BIO z dwóch do czterech razy w miesiącu oraz metali i tworzyw z jednego do dwóch odbiorów w miesiącu wiązałaby się z podwyżką opłaty o ok. 6 zł miesięcznie od osoby.
Bartłomiej Kawalec
Oceń artykuł:
16 73
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 50
I tu pytanie. Dlaczego w altanach nie ma kubła nieposegregowane?
Może wreszcie zareaguje, bo jak na razie nic nie zrobił

Klauzula informacyjna ›