Prezydent Bielska-Białej ogłosił dziś stan alarmu przeciwpowodziowego. Sytuacja jest trudna, a prognozy mówią o dalszych opadach deszczu. - W mieście pracują trzy ekipy MZD i cztery z Aquy przy udrożnianiu studzienek odpływowych - informuje Tomasz Ficoń, rzecznik Ratusza.

- Po posiedzeniu zespołu zarządzania kryzysowego zdecydowano o wprowadzeniu na terenie miasta alarmu przeciwpowodziowego - powiedział portalowi Adam Caputa, naczelnik wydziału zarządzania kryzysowego Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. - Oznacza to, że wszystkie służby miejskie pracują pod kątem zagrożenia powodziowego.

Najtrudniejsza sytuacja na tę chwilę panuje w rejonie ul. Słowackiego, Nad Potokiem i Wyzwolenia. Zalewane są hale przedsiębiorstwa Marbet i tam skierowano znaczne siły straży pożarnej. Wciąż trudno przejeżdża się ulicami Bystrzańską, Trakcyjną i Bestwińską oraz Górską.

- W mieście pracują trzy ekipy MZD i cztery z Aquy przy udrożnianiu studzienek odpływowych - informuje Tomasz Ficoń, rzecznik Ratusza.

Do tej pory wydano ok. 1,3 tys. worków z piaskiem. Można je również odbierać osobiście w jednostkach straży pożarnej bądź w wydziale Zarządzania Kryzysowego.

KJ