Sezon nad beskidzkimi jeziorami już się zaczyna, a woprowcy nie mają swej bazy w Międzybrodziu Bialskim. Stanica i hangar spłonęły w marcu wraz z całym cennym sprzętem, w tym z łodziami motorowymi, z których najcenniejsza kosztowała 100 tys. zł. Zostały tylko betonowe słupki.

Woprowcy mają więc teraz główny cel - jak najszybciej stanicę odbudować. Pilnie potrzebują pomocy. Na jakim etapie są ich starania, by obiekt odbudować i móc czuwać w sezonie nad jeziorem? Jak zdobywają pieniądze na ten cel? Pisze o tym obszernie w najnowszym numerze tygodnik „Kronika Beskidzka” - dowiedział się nasz portal.

bb

Foto: Beata Stekla