Przez blisko rok trwał koszmar kobiety, która mieszkała z roczną córeczką, partnerem i jego 80-letnim ojcem w jednej z miejscowości powiatu bielskiego. Podczas pijackich awantur mężczyzna znęcał się nad bliskimi. O sytuacji wiedziała siostra oprawcy, którą próbował zastraszyć. Sprawa wyszła na jaw po tym, gdy awanturnik sięgnął po nóż i zagroził, że pozabija członków rodziny.

Para mieszkała razem ze swoją roczną córeczką i ojcem 33-latka. Partner 22-letniej kobiety nigdzie nie pracował i od dłuższego czasu nadużywał alkoholu. Gdy pił, stawał się agresywny. Znieważał swoją partnerkę i ojca, a podczas pijackich awantur dopuszczał się rękoczynów. O sytuacji wiedziała 44-letnia siostra oprawcy, którą próbował zastraszyć, grożąc jej pobiciem.

W ub. tygodniu podczas jednej z kolejnych awantur mężczyzna sięgnął po nóż i zagroził, że pozabija członków rodziny. Wystraszona kobieta zabrała dziecko i uciekła przed napastnikiem, a następnie wezwała patrol policji. Mężczyźnie udało się jednak zbiec zanim mundurowi dojechali na miejsce. Na szczęście, nikomu nic się nie stało. Kobieta zgłosiła się do komisariatu w Jasienicy i oskarżyła partnera o znęcanie się.

Następnego dnia stróże prawa zatrzymali mężczyznę w pobliżu miejsca zamieszkania. 33-latek został doprowadzony do prokuratora, który przedstawił mu zarzuty znęcania się nad partnerką i ojcem oraz kierowania grób karalnych wobec siostry. Bielski sąd aresztował awanturnika. Mężczyźnie grozi kara do pięciu lat więzienia.

bb

Foto: Policja