Osobiste opowieści w rzeźbie. O tej wystawie informują media w całym kraju
W tym roku przypada setna rocznica urodzin niezwykłego rzeźbiarza, Antoniego Rząsy. Z tej okazji w Galerii Bielskiej BWA zorganizowano największą jak dotąd prezentację twórczości tego artysty, o której informują media w całej Polsce. Wielu bielszczan mogło zapoznać się z dorobkiem rzeźbiarza podczas wczorajszej Nocy Muzeów.
Antoni Rząsa urodził się w Futomie na Rzeszowszczyźnie. W 1938 rozpoczął naukę w Szkole Przemysłu Drzewnego w Zakopanem. Po przeżyciach wojennych ostatecznie ukończył edukację w 1952 roku i dopiero jako 33-latek rozpoczął działalność artystyczną, podejmując pracę w ukończonej przez siebie szkole. Zatrudnił go artysta Antoni Kenar.
Skandal w Zakopanem
W latach 60. ub. wieku Antoni Rząsa stał się jednym z bardziej znanych polskich rzeźbiarzy. Tworzył odznaczające się prostotą form rzeźby drewniane inspirowane sztuką ludową. Pracę pedagogiczną zakończył w 1973 roku. Zmarł w 1980 w Zakopanem.
- Mam kawałek drzewa i patrzę - dopóki nie zobaczę. Rzeźba bardzo uzależniona jest od tego drzewa. Staram się zamknąć w rzeźbie różne stany psychiczne człowieka - pogodę, poświęcenie, miłość, mądrość, cierpienie, rozpacz, przerażenie. Niekiedy moje postacie wyrażają milczące pytanie, kim jest człowiek i jaki jest cel jego przemijania. Staram się wołać o zanikającą w dzisiejszych czasach godność ludzką - mawiał artysta.
Rzeźbiarz używał najprostszych środków wyrazu, jak drewno barwione na ciemno, frontalność figur, piony, poziomy i skosy, kontrast między bizantyńsko-egzotycznymi bezosobowymi twarzami a gwałtownym ruchem wzniesionych przez ukrzyżowanego Chrystusa rąk, między gładkimi powierzchniami a nagłym realistycznym detalem żylastych, spracowanych dłoni. Niczym u Stwosza czy Dürera.
Eksperymenty z materią i Bogiem
- Antoni Rząsa był rzeźbiarzem głęboko religijnym, pierwszym artystą w powojennej Polsce, który odważył się naruszyć i przełamać tradycyjną kościelną ikonografię, bo w zastygły w słodkawej konwencji XIX wieku i tylko umowny już znak wlał własne przeżycie dojmującego ludzkiego bólu. Dowodem na to jest głośny na Podhalu „skandal” wywołany jego Ukrzyżowanym, umieszczonym w 1959 roku na grobie Kenara w Zakopanem, kiedy tłum wzburzonych wiernych usiłował zdjąć z krzyża „nieprawowiernego” Chrystusa - tłumaczy pisarka Halina Micińska-Kenarowa.
Twórczość rzeźbiarska Antoniego Rząsy jest jednym z ważniejszych zjawisk sztuki polskiej drugiej połowy XX wieku. Nietypowe połączenie drewna z symboliką religijną budziło kontrowersje, bo artysta eksperymentował z materią. Jego prace były obecne na światowych wystawach, zaskakując innym niż powszechnie przyjęte rozumieniem cierpienia, wiary i humoru.
Bardzo osobista opowieść
- Wybór rzeźb, a potem aranżacja wystawy jest dla mnie za każdym razem niezwykle fascynującym wydarzeniem. Każda z rzeźb ojca jest wyjątkowo sugestywną opowieścią o ludzkim losie. Co ważne, opowieścią bardzo osobistą, skierowaną bezpośrednio do odbiorcy. Konstruowanie wystawy jest tworzeniem narracji zbudowanej z tych historii. Ustawione obok siebie rzeźby wpływają na siebie, a każda zmiana takiego ustawienia tworzy nowe konteksty. Tata uważał, że jednym z ważnych elementów naszej kultury jest symbolika krzyża i cierpienia Chrystusa. Starał się ją przedstawić na własny nowatorski sposób - mówi syn artysty i kurator wystawy Marcin Rząsa.
Wystawie rzeźb towarzyszą prace fotograficzne Haliny Rząsowej, żony artysty, przedstawiające pejzaże z Futomy i Dachnowa. Wystawę rzeźb Antoniego Rząsy można oglądać w Galerii Bielskiej BWA do 23 czerwca br.
Agnieszka Pollak-Olszowska
Foto: Krzysztof Morcinek
Oceń artykuł:
6 1
Autor: Agnieszka Pollak-Olszowska
Dziennikarka portalu bielsko.biala.pl

Klauzula informacyjna ›