Ciężkie pobicie przed sklepem. Policję wezwał anonimowy świadek
Przed jednym z bielskich sklepów spożywczych 28-letni bielszczanin napadł na 44-latka. Przewrócił go na ziemię i bił po całym ciele, a następnie zabrał mu telefon komórkowy i zbiegł. Policję wezwał anonimowy świadek, który podał rysopis i kierunek ucieczki napastnika.
W godzinach wieczornych w rejonie sklepu spożywczego przy ul. Wyzwolenia w Bielsku-Białej doszło do spięcia pomiędzy dwoma mężczyznami. 28-latek zaatakował 44-latka, przewrócił go na ziemię i bił po całym ciele. Kiedy poszkodowany nie mógł już się bronić, napastnik skorzystał z okazji i skradł jego telefon komórkowy, a następnie zbiegł.
Policję wezwał anonimowy świadek, podał rysopis i kierunek, w którym uciekł napastnik. Oficer dyżurny KMP w Bielsku-Białej skierował na miejsce patrol wywiadowców. Stróże prawa ustalili miejsce, gdzie mógł skryć się rozbójnik, a następnie zatrzymali go. Sprawca miał blisko dwa promile alkoholu we krwi. Policjanci odzyskali także skradziony telefon.
Po nocy spędzonej w policyjnej izbie zatrzymań 28-latek został doprowadzony do sądu, który postanowił o jego tymczasowym aresztowaniu. Okazało się, że nie jest to jego pierwsze przestępstwo. Kilka lat temu był już karany za występki z użyciem przemocy, za które spędził w więzieniu 2,5 roku. Za rozbój grozi mu teraz do 12 lat pozbawienia wolności. Na wyrok będzie oczekiwał w bielskim areszcie śledczym.
bb
Oceń artykuł:
91 0Komentarze 14
Tym bardziej ostro powinni być tacy traktowani. Nikt mu wódy w pysk nie leje na siłę. Dorosły jest i wie co robi
na kamieniołom
mamy klimat.
W każdym razie każdemu polecam tę metodę: gdy widzicie agresywnego pijaka, to nie ma co czekać, aż kogoś pobije, wzywajcie policję. a dopóki nie przyjedzie — bezlitośnie stosujcie obronę konieczną!

Klauzula informacyjna ›