Panuje u nas przekonanie, że z rolnictwa nie bardzo da się wyżyć. Młodzi szansę widzą głównie w mieście, w przemyśle lub handlu, chcą być menadżerami, biznesmenami. Chętnych do ciężkiej pracy na roli nie jest wielu. A jednak i u nas dzięki rolnictwu można godnie żyć - dowodzi w najnowszym numerze tygodnik „Kronika Beskidzka”.

Młody rolnik z Mazańcowic radzi sobie dobrze nawet bez wsparcia z unijnych programów. Mógł po maturze wybrać różne ścieżki zawodowej kariery, a jednak postawił na rozwój gospodarstwa swoich rodziców. I czerpie z pracy na roli satysfakcję, działa ekologicznie i podąża za trendami. Fenomen rolnika, do którego na targu ustawiają się długie kolejki, opisuje najnowsza „Kronika Beskidzka”.

bb

Foto: Marcin Kałuski