Policjanci ustalają sprawcę bądź sprawców wywołania fałszywych alarmów bombowych w szkołach, w których odbywają się matury. Aktualnie w trzech szkołach ponadpodstawowych na terenie Bielska-Białej prowadzone są czynności pirotechniczne.

Alarm bombowy ma związek z anonimową informacją o możliwości podłożenia ładunku wybuchowego. W Bielsku-Białej działania policyjnych pirotechników prowadzone są w trzech placówkach ponadpodstawowych, podobne zgłoszenia otrzymało kolejnych kilka szkół w powiecie bielskim i żywieckim. Ze względu na skalę zjawiska i niewielką wiarygodność informacji o podłożeniu ładunku wybuchowych nie podjęto decyzji o ewakuacji placówek, w których trwają matury.

Zgodnie z prawem, kto wiedząc, że zagrożenie nie istnieje, zawiadamia o zdarzeniu, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Anonimowy telefon o podłożeniu ładunków wybuchowych uruchamia całą lawinę działań policji i innych służb zaangażowanych w zabezpieczenie miejsca rzekomego podłożenia ładunku. Autorzy głupich żartów są jednak ustalani i pociągani do odpowiedzialności karnej. Oprócz odpowiedzialności karnej takie osoby muszą się liczyć także z odpowiedzialnością cywilnoprawną, możliwością obciążenia kosztami przeprowadzonej akcji czy np. odszkodowaniami za straty spowodowane wstrzymaniem działalności danej instytucji.

bak