W bielskiej Akademii Techniczno-Humanistycznej odbędzie się jutro VI Beskidzkie Dyktando o Pióro Prezydenta Miasta Bielska-Białej oraz tytuł Beskidzkiego Mistrza Ortografii. Nagrody przyznane zostaną w czterech kategoriach, w tym osobom imiennie zaproszonym przez organizatorów. W ub. roku w kategorii VIP zwyciężyła radna Małgorzata Zarębska przed satyrykiem Piotrem Skuchą.

VI Beskidzkie Dyktando odbędzie się w czwartek, 30 maja o godz. 9.00 w Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej. Podobnie jak w poprzednich latach, ma formułę otwartą. Mogą wziąć w nim udział mieszkańcy Bielska-Białej i powiatów: bielskiego, cieszyńskiego, oświęcimskiego, żywieckiego i pszczyńskiego. Tak jak w latach poprzednich, każde dyktando jest anonimowe, co oznacza, że w razie kiepskiego wyniku nie będzie nikomu udostępniane.

W szóstej edycji Beskidzkiego Dyktanda o Pióro Prezydenta Miasta Bielska-Białej oraz tytuł Beskidzkiego Mistrza Ortografii nagrody przyznane zostaną w czterech kategoriach:
* Open (wszyscy uczestnicy),
* Junior (uczniowie szkół średnich),
* Młodziki (uczniowie klas 7 i 8 oraz klas III gimnazjów),
* VIP - osoby imiennie zaproszone przez organizatorów.
 
Na uczestników w każdej kategorii czekają Pióra Prezydenta Miasta Bielska-Białej, Puchary Rektora Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej, laptopy, tablety, smartwatche oraz inne atrakcyjne nagrody rzeczowe. W ubiegłorocznej edycji w kategorii VIP zwyciężyła radna Małgorzata Zarębska przed satyrykiem Piotrem Skuchą.
 
Organizatorami dyktanda są Miejski Dom Kultury w Bielsku-Białej oraz Katedra Polonistyki ATH. Dyktando organizowane jest pod honorowym patronatem prof. dr. hab. Jerzego Bralczyka w ramach XX Beskidzkiego Festiwalu Nauki i Sztuki. Regulamin i formularz zgłoszenia znajdują się na www.festiwal.ath.bielsko.pl i www.mdk.bielsko.pl. Portal bielsko.biala.pl jest patronem medialnym VI Beskidzkiego Dyktanda o Pióro Prezydenta Miasta Bielska-Białej.
 
bb
 
Foto: Urząd Miejski w Bielsku-Białej
 
Treść zadania z ubiegłorocznej edycji dyktanda.
Hanka - z biogeografii alfa i omega, góralka z krwi i kości, harda wnuczka bacy, chce wziąć udział w konkursie sprawdzającym wiedzę o florze i faunie rodzinnych Beskidów. Na temat drzew i roślin wie przecież niemało: zna ekotyp świerka zwany istebniańskim, raz-dwa poda, gdzie rosną buki pospolite, na pewno nie zapomni o skupiskach jodeł.
Gdyby padło pytanie o rzadkie okazy, chybaby wybrała zimoziół północny. Nieobcy jest jej również (z okolic Zawoi) piękny okrzyn z łodygą szorstko owłosioną. Świat ptaków też znać trzeba - zachwyca bogactwem: spotkać można strzyżyka, pluszcza i pustułkę, w lasach Wielkiej Raczy są ponadto głuszce. Wśród górskich płazów prym wiodą kumaki, rzekotki drzewne i traszki karpackie - grzbieto-brzusznie spłaszczone, lekko chropowate, z niby-wypustkami w późnym stadium larwy. Spośród gadów nie sposób nie wyróżnić żmii - oliwkowozielonej lub srebrzystoszarej, z czarnym zygzakiem wzdłuż całego ciała.
Jeszcze rzut oka na ssaki drapieżne - może każą wyliczyć podgatunki żbika czy powiedzieć co nieco o zwyczajach kuny (w szczelinach skalnych ma minikryjówki). Konkurs tuż-tuż, nagrody są nie byle jakie; Hanka (któż by wątpił?) - w gronie faworytów. Jeśli wygra, ujawni wszem wobec swe plany: ujrzeć zachód słońca nad Kotliną Konga. Co będzie, czas pokaże, ale czy wstyd marzyć?