Akcję wspieraja osoby znane z pierwszych stron gazet. Wystarczy kupić koszulkę z napisem I wear I share, aby dołożyć swoją cegiełkę do funduszu przeznaczonego na zakup tabletów dla wychowanków domów dziecka. Wydarzenie, które wymyśliła bielszczanka, znane jest w całej Polsce.

- W ub. roku udało nam się zebrać fundusze, za które zakupiliśmy 50 komputerów. Trafiły do domów dziecka, w tym także do Bielska-Białej - mówi bielszczanka Anna Kulec-Karampotis, dyrektor kreatywna sieci salonów fryzjerskich Trendy Hair Fashion, która wymyśliła akcję. - Tym razem chcemy ofiarować coś bardziej osobistego. Nasz wybór padł na tablety. Mamy nadzieję, że także i tym razem pomogą nam udzie dobrej woli - dodaje.

Anna Kulec-Karampotis uważa, że drobne gesty mają znaczenie i mogą wiele zmienić w życiu każdego człowieka. - Pamiętamy o wszystkich dzieciach, które pozbawione są rodzinnego ciepła. Jesteśmy przekonani, że szansą dla nich jest edukacja. Dzięki tabletom zyskają szerszy dostęp do wiedzy - podkreśla pani Anna i dodaje, że każdy ma coś, co może dać innym.

Akcja, którą wymyśliła bielszczanka cieszy się zainteresowaniem w całej Polsce. Wspieraja ją osoby znane z pierwszych stron gazet, np. Łukasz i Paweł Golec. Ambasadorką tegorocznej edycji została stylistka Zofia Ślotała, która na portalach społecznościowych zachęca do udziału w akcji i zakupu koszulek. - Pokażmy doświadczonym przez los dzieciakom, że ktoś o nich pamięta. Ułatwmy im start w dorosłość - apeluje.

Wchodząc na stronę TUTAJ, dowiesz się, jak można zakupić koszulki z napisem I wear I share. Cały dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na zakup tabletów. Otrzymają je także wychowankowie bielskiego Domu Dziecka.

KGO