Nowoczesne rozwiązania elektroniczne w bielskich szkołach
Praktycznie wszystkie szkoły w Bielsku-Białej zrezygnowały z tradycyjnych, „papierowych” dzienników na rzecz elektronicznych. Dzięki nim dyrektor może m.in. zarządzać planami zajęć, a nauczyciel zapowiadać sprawdziany i testy oraz wysyłać powiadomienia do rodziców.
Zastosowanie elektronicznych dzienników realnie wpływa na poprawę jakości i czasu pracy w szkołach. Stanowi spore udogodnienie dla uczniów, pedagogów, dyrektorów, a także rodziców. Ponadto elektroniczne rozwiązania pozwalają na całkowite zastąpienie tradycyjnych dzienników.
Dzienniki elektronicznie posiadają wiele dedykowanych rozwiązań. Dyrektor może m.in. zarządzać planami zajęć, dyżurami, tworzyć ankiety, generować raporty i analizy, a także wysyłać wiadomości. Zarządzanie rozkładami tematów, monitorowanie postępów w edukacji, definiowanie wagi ocen, wprowadzanie notatek czy zapowiadanie sprawdzianów i testów to podstawowe funkcje, z których korzystają nauczyciele.
Natomiast rodzice mogą otrzymywać powiadomienia w aplikacjach mobilnych lub na email, posiadają dostęp do ocen wraz z notatkami, są informowani o zastępstwach, usprawiedliwiają nieobecności dzieci oraz otrzymują przypomnienia o nadchodzących sprawdzianach.
Na rynku funkcjonuje wielu dostawców rozwiązań w postaci elektronicznego dziennika. Różnią się oni oferowanymi cenami, zakresem działania, przystępnością obsługi oraz bezpieczeństwem przechowywanych danych osobowych, co jest szczególnie ważne w dobie RODO. Do najpopularniejszych produktów należą Librus, mobiDziennik oraz Vulcan. Bielskie placówki korzystają głównie z mobiDziennika od firmy WizjaNet z Bielska-Białej (o bielskim systemie czytaj więcej TUTAJ).
Dodatkowym atutem dzienników elektronicznych są moduły komunikacji. Dzięki nim dyrektorzy szkół szybko i sprawnie mogą wysłać wiadomość do wszystkich rodziców z najnowszymi informacjami, a także odpowiadać na pytania opiekunów. Jakie jest Państwa zdanie na temat elektronicznych rozwiązań stosowanych w szkołach Waszych dzieci? Czekamy na opinie Czytelników.
bb
Oceń artykuł:
8 7Komentarze 8
Wszystkie nauczycielki chlipią jak im ciężko. Obok mnie mieszkają dwie. I widzę ile czasu bawią się z dziećmi, uprawiają ogródek, myją okna itp. Generalnie jak zaczyna być ciepło od 15.00 do 21.00 są non stop na zewnątrz. Nie widzę obok nich żadnych kartkówek. Może siedzą po 21.00? Hmm
Za to one ciągle sie dziwią ze ja NIE mam tyle czasu na prace polowe, jeżdżenie na rowerze i dlaczego czasem kupuję pizze bo nie mam czasu na zrobienie mężowi i dzieciom obiadu.

Klauzula informacyjna ›