Pracowała w kilku europejskich stadninach, zwiedziła pół setki krajów autostopem, samolotem, rowerem, żaglówką i na piechotę. Rodzinny dom Angeliki jest w Jaworzu, ale bywa tam już rzadko, między kolejnymi egzotycznymi podróżami. Bo podróże i jeździectwo to jej największe pasje.

Gdy poznała bratnią duszę, pojawiły się dzieci, ale podróżniczej pasji to nie wyhamowało. Od kilku miesięcy cała ta niezwykła rodzina jest na konnej wyprawie z... Argentyny do Meksyku! O tej trudnej, obliczonej na lata podróży pisze w najnowszym, wielkanocnym wydaniu tygodnik „Kronika Beskidzka”.

bb

Foto: Tours In Expeditions