Na os. Złote Łany pijany kierowca staranował trzy prawidłowo zaparkowane samochody, po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Nie zauważył jednak, że podczas kolizji stracił przedni zderzak wraz z tablicą rejestracyjną. Gdy powrócił na miejsce, przekonywał, że jego pojazdem kierował znajomy, którego dobrze nie zna i nawet nie wie, jak się nazywa ani gdzie mieszka.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 17.00 na jednej z ulic Osiedla Złote Łany w Bielsku-Białej. Oficer dyżurny bielskiej komendy został powiadomiony o zdarzeniu drogowym, w którym uszkodzone zostały aż cztery prawidłowo zaparkowane pojazdy. Według ustaleń policjantów drogówki, którzy zostali skierowani na miejsce, kierujący oplem corsą utracił panowanie nad pojazdem, a następnie staranował zaparkowane dwa volkswageny oraz skodę.

Uderzenie było tak silne, że skoda została jeszcze pchnięta na zaparkowaną nieopodal osobową kię. Po zdarzeniu kierujący oplem oddalił się z miejsca zdarzenia, ale nie zauważył, że stracił przedni zderzak wraz z tablicą rejestracyjną. Kiedy się zorientował, postanowił wrócić na miejsce, aby ją zabrać i uniknąć w ten sposób odpowiedzialności. Odjeżdżając ponownie z miejsca kolizji z rozbitym zderzakiem w bagażniku, zajechał drogę innemu kierującemu.

Chwilę później 22-latek po raz trzeci zjawił się na miejscu zdarzenia twierdząc, że jego pojazdem kierował znajomy, którego jednak dobrze nie zna i nie wie, jak się nazywa ani gdzie mieszka. Na szczęście, świadek, któremu wcześniej zajechał drogę nieomal doprowadzając do kolejnej kolizji, rozpoznał go jako kierującego oplem. W obliczu twardych dowodów bielszczanin przyznał się do winy i wyjaśnił, jak doszło do zdarzenia. Badanie alkomatem wykazało, że miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Jak ustalili mundurowi nie miał on także uprawnień do kierowania pojazdami.

Mężczyźnie grozi kara do trzech lat więzienia za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości i grzywna za spowodowanie kolizji drogowej. Powinien on liczyć się także z roszczeniami firmy ubezpieczeniowej. W przypadku kiedy sprawca szkody jest nietrzeźwy i oddala się z miejsca zdarzenia, firma ubezpieczeniowa może go pozwać o zwrot całości sumy, jaka jest potrzebna do naprawienia wyrządzonych szkód.

bb