Systematycznie spada liczba strajkujących przedszkoli
Drugi dzień egzaminów gimnazjalnych przebiega w Bielsku-Białej bez problemów - wynika z informacji Miejskiego Zarządu Oświaty. Akcję strajkową prowadzą nadal wszystkie szkoły podstawowe i ponadpodstawowe. Wciąż spada liczba strajkujących przedszkoli.
Dzisiaj uczniowie trzecich klas gimnazjum piszą testy z części matematycznej. Egzaminy odbywają się w 24 placówkach oświatowych, w których są oddziały gimnazjalne. Jak informuje Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej, testy gimnazjalne przebiegają bez problemów. - Egzaminy, podobnie jak wczoraj, nie są zagrożone - mówi urzędnik.
Nie zmienia się sytuacja strajkowa w szkołach prowadzonych przez bielski samorząd. Nadal protestują wszystkie szkoły podstawowe i ponadpodstawowe. - Strajkuje też dziesięć przedszkoli - dodaje Tomasz Ficoń, ale od poniedziałku liczba strajkujących placówek przedszkolnych systematycznie spada. Pierwszego dnia protestowało 25 przedszkoli, we wtorek 17, a wczoraj 14.
bak
Oceń artykuł:
41 64Komentarze 29
Matury nie wyjdą to się rząd obudzi, z ręką w nocniku. Tam w komisjach maturalnych strażak czy leśnik nie uratuje już sytuacji.
Walczcie o godziwe pieniądze, a teraz również o swoją godność.
Popieram Was. Walczcie do skutku.
Drugi raz zmięknie, jak trzeba będzie odrabiać zajęcia przez wakacje.
Pracuję w grupie trzylatków, sama ją prowadzę, ponieważ nie ma nauczycieli, którzy chcieliby pracować w przedszkolu. Pracuję 8 godzin dziennie, więc wyrabiam 40 godzin tygodniowo. Mam super pomoc, która dużo mi pomaga. Na każdy dzień muszę przygotować zajęcia, ponieważ nie mamy kart pracy ani książek, jak to Pani ujęła. W mojej grupie jest 26 dzieci, w wieku od 2,5 do 4 lat (grupa mieszana). Rozumiem, że jest Pani w pełni świadoma, jak to jest przygotować zajęcia dla takiej grupy? Jeśli wymyślę sobie, że dziś dzieci będą układać pajaca z figur geometrycznych, to muszę te figury wyciąć w domu- czyli 26 trójkątów na czapki, 26 kółek na głowę, 104 prostokąty na ręce i nogi itd. Jeśli wymyślę, że dzieci będą farbami malować kwiaty, to muszę te kwiaty w domu wydrukować. Na swojej drukarce i swoich kartkach.
Dwójka dzieci nic nie mówi. Nic. Jedno właśnie oduczylysmy sikac do pieluchy. Czterolatka potrafi zrobić kupę w majtki i nie powiedzieć nam o tym. (ja w tym miejscu nie oceniam rodziców, tak jak Pani Mama nas, nauczycieli)
Droga Pani, ja nawet herbaty sobie nie robię, bo kiedy jest czas na leżakowanie dzieci, to ja wycinam i tworzę dekoracje, którymi jest ozdobione przedszkole. Przedszkole, a nie sala proszę Pani. Bo Pani dyrektor chce mieć pięknie. A rodzice nawet nie zwracają na to uwagi.
Tak więc, bardzo proszę, uderzyć się w pierś i naprawdę, nie wierzyć we wszystko, co mówi Pani dziecko. Proszę mi uwierzyć, że jeśli my mialybysmy we wszystko wierzyć Państwa dzieciom, to musialybysmy średnio raz w tygodniu dzwonić do mopsu i na policję.
Teraz łaskę robią, że opiekują się dziećmi ale dalej strajkują - to jak już przyszły do tych przedszkoli to korona by im z głowy spadła żeby wyjść z dziećmi na spacer ale dać im chociażby kolorowanki ? To są nauczyciele z powołania ?
Nauczycieli przedszkolnych z powołania poznałam może z dwóch w życiu, którzy dla dzieci robiły wiele więcej niż program nakazuje!
Nie zmienia to niestety niczego w tym że nie powinny absolutnie strajkować biorąć dzieci jako zakładników, a rodziców szantażować niepewnością i strachem o pociechy!
W ostatnim ma Pani 100% racji, instytucje Państwowe są wylęgarnią nieróbstwa i ucieczki przed odpowiedzialnością jaką ponoszą osoby pracujące w sektorze wolnorynkowym. Tak nie ma płacy bez rzetelnej pracy. Nie ma wyników, nie ma pracy, jest wypowiedzenie.
I niestety to powinno uleć zmianie. Karta nauczyciela to relikt komuny i powinien niezwłocznie znikać. Wprowadzić sprawiedliwe wobec całego społeczeństwa zasady pracy, płacy i współpracy.

Klauzula informacyjna ›