Od 8 kwietnia trwa bezterminowy strajk nauczycieli. Nie brakuje osób, które krytykują postawę pedagogów. Wielu zarzuca im lenistwo. W sieci możemy znaleźć także słowa wsparcia. W tym gronie obok Dawida Podsiadło czy Anji Rubik znalazła się bielska artystka. - Milczałam. Ale gdy czytam wylew postów na temat nauczycieli, to krew mnie zalewa - napisała Asteya na swoim profillu społecznościowym.

- Moja mama jest nauczycielką! Nie widziałeś na własne oczy, jak wygląda praca w szkole. Że na przerwach, kiedy w pracy popijasz kawkę, muszą stać w hałasie, mając dyżury i nawet na przerwie nie może się zamknąć w toalecie, by odetchnąć choć na sekundę - pisze Asteya i apeluje do wszystkich, aby nie oceniali z taką łatwością innych skoro nie byli w ich skórze. - Wspieraj lub bądź neutralny, ale nie wypowiadaj się źle na temat ludzi, dzięki którym być może Twoje dziecko kiedyś odniesie życiowy sukces. Nie wspierając tych ludzi, dajesz zły przykład swoim dzieciom.

Trzeba być siłaczką

Asteya zwraca uwagę na kilka aspektów pracy nauczyciela. - Mama wraca do domu z zapakowanymi reklamówkami, które ledwo dźwiga, bo ma do sprawdzania zadania domowe, przy których siedzi do późna w nocy! Tworzy teatrzyki z dziećmi czy przedstawienia, do których przygotowuje wszystko po godzinach pracy. Od piosenek po scenariusze, dialogi i nikt jej nie da złamanego grosza zarówno za ten czas, jak i gadżety. A gdy jest chora, nie jest łatwo o zastępstwo. Chodzi do szkoły z gorączką dopóki nie wyląduje w szpitalu lub padnie z wycieńczenia na twarz - podkreśla.

Nie tylko 18 godzin

- Nie wiesz, ile razy nauczyciele zostają po godzinach. Ile mają zebrań, konferencji i pomijam tu kółka czy korepetycje! Ile telefonów od rodziców po godzinach pracy! Po prostu, nie wiesz człowieku i piszesz bzdury w swoich postach, mówiąc o 45 godzinach pracy! - kontynuuje.

Wolne dni to mit

Wokalistka odnosi się także do argumentów przeciwników strajku na temat wolnych dni, które miałyby przysługiwać gronu pedagogicznemu. - Nie może wziąć urlopu, jak Ty w ciągu roku szkolnego, bo ma tylko wakacje, w które i tak już od połowy chodzi do szkoły, bo akademia, początki roku, przygotowania, konferencje, itd. Nie widziałeś tego na własne oczy, jak wyglada nauczyciel po całym dniu szkoły i jeszcze mówisz, co powinien robić po zajęciach?!

Roszczeniowi rodzice

Artystka wspomina o postawach rodziców uczniów. - Pomijam fakt, że ludzie już dawno zapomnieli, co znaczy wychowanie dzieci i żyjemy w czasach, że nawet taki obowiązek zwalamy na szkoły czy przedszkola, a dzieci są coraz gorsze, rodzice bardziej wymagający i roszczeniowi! U większości z Was wychowanie dziecka ogranicza się do odrobienia lekcji, włączenia bajki czy gry na tablecie, a Wasz obowiązek wychowania spychacie na placówki!

Etos ciężkiej pracy

Asteya nie ukrywa podziwu dla swojej mamy. Przede wszystkim za jej trud oraz poświęcenie. - Moja mama kończyła studia i robiła magistra, mając w domu czwórkę dzieci. Do tego cały czas pracowała. Oddawała szkole życie i dzieci zawsze to doceniały. Zawsze były długie kolejki do zapisów do jej klasy. Ale gdy widzę do czego to zmierza, to jej współczuje i modlę się, by kiedyś po latach swojej pracy i poświęceń też nie żałować, że oddałam moje całe życie edukacji, szkole muzycznej, studiom, warsztatom, festiwalom - kończy.

Emocjonalny wpis wokalistki spotkał się z bardzo żywą reakcją internautów. Jedni wspierają, inni negują - zob. TUTAJ.

KGO