Musiał udowodnić, że nie wziął 700 tys. zł pożyczki!
Najpierw był szok, gdy na przedsiębiorcę spadło jak grom z jasnego nieba żądanie, by w ciągu siedmiu dni zwrócił 700 tys. zł wraz z odsetkami. Sęk w tym, że - jak podkreśla ów mężczyzna - tej pożyczki nie otrzymał - pisze dzisiejsza „Kronika Beskidzka”.
W najnowszym numerze „Kronika Beskidzka” opisuje ciężką sądową batalię, jaką musiał stoczyć współwłaściciel jednej z kęckich spółek. Najpierw był szok, gdy na tego przedsiębiorcę spadło jak grom z jasnego nieba żądanie, by w ciągu siedmiu dni zwrócił 700 tys. zł wraz z odsetkami. Sęk w tym, że - jak podkreśla ów mężczyzna - takiej pożyczki nie otrzymał.
Przedsiębiorca musiał swoją rację udowodnić przed sądem. Jak starał się wybrnąć z tego niełatwego zadania i jakimi argumentami kierował się sąd, wydając werdykt w tej skomplikowanej sprawie - o tym w najnowszej „Kronice Beskidzkiej”, która od dziś dostępna jest w kioskach.
bb
Oceń artykuł:
4 36