Kontrola placów zabaw w Bielsku-Białej. Po dramacie w gminie Jasienica
Place zabaw dla najmłodszych w Bielsku-Białej są bezpieczne. Tak przynajmniej wynika po częściowej kontroli tych obiektów przeprowadzanych przez Straż Miejską. Akcja strażników ma szczególny wymiar po niedawnym zdarzeniu w gminie Jasienica, gdzie poparzeniu żrącą substancją uległ kilkuletni chłopiec.
Strażnicy miejscy od kilku dni kontrolują stan techniczny placów zabaw na terenie Bielska-Białej. Coroczna akcja tego typu, która przeprowadzana jest właśnie wraz z nadejściem wiosny, ma szczególny wymiar po niedawnym zdarzeniu na placu zabaw w gminie Jasienica, gdzie poparzeniu żrącą substancją rozlaną na zjeżdżalni uległ kilkuletni chłopiec.
„Rodzice nie powinni się martwić”
- Z pierwszych ustaleń wynika, że place zabaw są w dobrym stanie technicznym - informuje Krystian Kowalczyk, zastępca komendanta bielskiej Straży Miejskiej. - Pod tym kątem są więc one na pewno bezpieczne i rodzice nie powinni się martwić, że coś maluchom może się przydarzyć.
Jak dotąd, strażnicy dokładnie przejrzeli około 30 proc. wszystkich istniejących placów zabaw w mieście. Jest ich 115 zarządzanych przez różnego rodzaju instytucje. - Tylko w jednym przypadku ujawniliśmy drobne uchybienie - dodaje komendant Kowalczyk. - Była to spróchniała deska i niebezpiecznie wystający element urządzenia do zabawy.
Lista najczęstszych uchybień
W sytuacji, gdy któreś z urządzeń na placu zabaw budzi zastrzeżenia, zostaje ono odpowiednio oznakowane, a usterka zgłaszana jest do zarządcy obiektu, który zobowiązany jest dokonać naprawy. - Nasi ludzie później sprawdzają, czy usterka została usunięta - wyjaśnia nasz rozmówca.
Wiosna już w pełni i dobrze, że place zabaw okazują się być w przyzwoitym stanie technicznym, bo nie wszędzie jest tak dobrze, jak w Bielsku-Białej. Portal „placezabaw” podaje listę najczęstszych uchybień ujawnianych na wspomnianych placach podczas kontroli. Często więc brakuje właściwego ogrodzenia, elementy urządzeń są skorodowane, huśtawki usytuowane bywają w nieodpowiednich miejscach pomiędzy innymi urządzeniami. Krytyka kontrolujących dotyczy również często materiału, z którego wykonana jest nawierzchnia placu.
KJ
Foto: Straż Miejska
Oceń artykuł:
18 8Komentarze 15
Dobrze że kontrolują, choć wiele to nie da. Żeby zapobiec powtórce z Jasienicy, na każdym placu zabaw musiałby być ochroniarz non stop, bo monitoring mógłby całej sytuacji nie wyłapać.
Inna sprawa że w przypadku ewentualnego ustalenia sprawcy powinien odpowiadać jak za atak terrorystyczny, a ponadto odszkodowaniem powinien być "puszczony w skarpetach". Niestety polskie prawo, nie pozwala na coś takiego jak obóz pracy....

Klauzula informacyjna ›