Chodzi o ITS, czyli wprowadzony w ub. roku w Bielsku-Białej Inteligentny System Transportowy. Ma poprawić płynność na głównych arteriach miasta (ciąg północ - południe), ze szczególnym uwzględnieniem transportu publicznego - pisze "Kronika Beskidzka".

Na skrzyżowaniach funkcjonuje tam zmyślny system informatyczny sterujący sygnalizacją świetlną. I rzeczywiście pomaga w rozładowaniu zatorów i korków. Kierowcy chwalą płynną jazdę. Ale jest też druga strona medalu - piesi narzekają, że teraz muszą czekać na zielone światło znacznie dłużej niż przed wprowadzeniem ITS. Co na to Miejski Zarząd Dróg? Wyjaśnia to w najnowszym wydaniu tygodnik „Kronika Beskidzka”, który od dziś dostępny jest w koskach.

bb

Foto: Marcin Płużek