Zostawili psa przywiązanego do koła samochodu - foto
Wczoraj wieczorem kierowca jednego z pojazdów zauważył, że na parkingu przy sklepie przy ul. Bohaterów Monte Cassino w Bielsku-Białej ktoś zostawił psa przywiązanego do koła samochodu. Powiadomiono pracowników ochrony.
Do zdarzenia doszło około godz. 19.20 w ósmym sektorze parkingu. - Pies był przywiązany do koła osobowego jeepa. Ani w samochodzie, ani w pobliżu auta nie było właściciela - powiedział nam pan Wojciech. - Powiadomiłem pracowników ochrony - dodał.
Dwadzieścia minut później przy jeepie pojawili się właściciele auta i psa. - Byliśmy przez chwilę w sklepie na zakupach. Mąż poszedł do toalety, później wróciliśmy do samochodu - tłumaczyła właścicielka czworonoga. - Nie zawsze wszystko jest takie, na jakie wygląda. Trochę jesteśmy zaskoczeni taką zdecydowaną reakcją, ale z drugiej strony patrząc, dobrze, że ktoś reaguje - dodała kobieta. - Za chwilę wracamy do domu, do Luksemburga. Tam ludzie zostawiają zwierzęta przed sklepami. Przy większości z nich są wystawione miski z wodą. Gdzie mieliśmy zostawić psa? Jaka różnica, czy byłby uwiązany do słupka, czy do koła samochodu? - podsumowała.
Pies przed odjazdem samochodu został napojony wodą. Tym razem obeszło się bez interwencji policji, gdyż właściciele czworonoga zdążyli w porę wrócić do pojazdu. - Gdyby ludzie w takim stopniu interesowali się każdym zwierzęciem, to ten świat byłby zdecydowanie lepszy - dodał kierowca jeepa.
Niestety, nie każde zwierzę ma odpowiedzialnych właścicieli. Np. latem ub. roku w artykule Uwiązany pies przez trzy godziny czekał w słońcu na właściciela - foto pisaliśmy o bulwersującym zdarzeniu w rejonie parkingu koło sklepu Tesco przy ul. Grunwaldzkiej.
Tekst i foto: Mirosław Jamro
Foto: Wojciech
Oceń artykuł:
25 16
Autor: Mirosław Jamro
Dziennikarz portalu www.bielsko.biala.pl
Galeria:
Komentarze 16
Dlaczego nie interweniowały wszystkie służby ratunkowe? oczywiście opłacane z naszych podatków.




Klauzula informacyjna ›