Koniec marca, a tu już głośno o truskawkach, przynajmniej na stronach MZD. I jest to wiadomość optymistyczna, zwiastująca niechybne nadejście ciepłych dni. Okazuje się, że w tym sezonie truskawkowym wyznaczono dziewięć miejsc, w którym bielszczanie, a zapewne i turyści będą mogli kupić truskawki „z ulicy”.

Najwięcej takich miejsc jest na ul. 11 Listopada. Poza nią również na placu Żwirki i Wigury, a także na ul. Gen. Sikorskiego. Zainteresowani sprzedawcy muszą najpierw udokumentować, że zajmują się uprawą truskawek, bo wspomniane punkty są przeznaczone wyłącznie dla takich osób. Kto ostatecznie stanie w okresie od 20 maja do 31 lipca na oferowanych punktach zadecyduje losowanie.

Za przeprowadzenie losowania odpowiedzialna jest trzyosobowa komisja, która po zakończeniu czynności przewidzianych prawem sporządzi specjalny protokół. A wydawałoby się, że sprzedaż truskawki, to taka banalna sprawa…

KJ