Przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej zakończył się dziś proces Marcina R. oskarżonego o zabójstwo żony w sierpniu 2017 roku. Mężczyzna chwilę po tragedii w mieszkaniu przy ul. Relaksowej próbował popełnić samobójstwo. Sąd wymierzył oskarżonemu karę 25 lat więzienia.

W dniu 2 sierpnia 2017 roku Magdalena R. zawiadomiła policję, że mąż się nad nią znęca. Rodzinie założono więc tzw. niebieską kartę. Dwa dni później Marcinowi R. przedstawiono zarzut psychicznego i fizycznego znęcania się nad kobietą. Jak twierdzi prokuratura, mężczyzna kierował agresję także wobec samego siebie, „oddziaływując na pokrzywdzoną groźbami podjęcia próby samobójczej”.

Prokurator nakazał Marcinowi R. opuścić mieszkanie, w którym żył razem z żoną i dziećmi. Zakazał mu również kontaktowania się z kobietą i objął policyjnym dozorem. Policja asystowała przy wyprowadzce mężczyzny z domu. Jak ustalono w śledztwie, pierwszą noc faktycznie spędził poza domem, ale 5 sierpnia pod pozorem załatwienia spraw zawodowych pojechał do mieszkania przy ul. Relaksowej.

W chwili, gdy wszedł do środka Magdalena R. rozmawiała przez telefon z siostrą. Rodzina natychmiast powiadomiła policję o nieproszonym gościu oraz udała się do krewnej, aby ją chronić, lecz mieszkanie było zamknięte. Przybyli na miejsce policjanci musieli wyważyć drzwi. Kiedy udało im się je sforsować, kobieta już nie żyła. Mężczyzna chwilę po tragedii próbował popełnić samobójstwo. Oboje mieli rany cięte szyi zadane ostrym narzędziem.

Podczas procesu Marcin R. konsekwentnie utrzymywał, że niczego nie pamięta. Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej skazał go na karę 25 lat pozbawienia wolności. Wyrok nie jest prawomocny.

anszaf