Koncert miał co prawda charakter patriotyczny i związany był z Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ale zdziwienie i wręcz oburzenie wywołał - już po koncercie - fakt, że na estradzie pojawił się zespół, którego członkowie kojarzeni są z ruchem neonazistów - pisze w najnowszym numerze „Kronika Beskidzka”.

Nieformalna organizacja Antyfaszystowskie Podbeskidzie twierdzi, że grali na festiwalach, których uczestnicy pozdrawiali się hitlerowskim gestem. Co na to wszystko organizatorzy bielskiego koncertu? Ich wyjaśnienia znajdziesz w najnowszej „Kronice Beskidzkiej”, która od dziś dostępna jest w kioskach.

bb

Foto: FB Nordica