To jeszcze nic pewnego, jednak robocza grupa w bielskim Urzędzie Miejskim zastanawia się nad możliwością dopłat do rachunków za ogrzewanie gazowe tym mieszkańcom, którzy zdecydują się wymienić stary piec na nowoczesny kocioł gazowy. Pieniądze na ewentualne dopłaty pochodzić będą z budżetu miasta. O jakie kwoty chodzi, na razie nie wiadomo.

Nieformalne grono osób skupiające urzędników i radnych od paru tygodni pracuje nad projektem osłonowym, dzięki któremu możliwe będą dopłaty do rachunków za gaz przeznaczony do ogrzewania domów i mieszkań.

Będzie kryterium dochodowe?

- Na razie mocno nad tym pracujemy - przyznaje radny Tomasz Wawak. - To ma być niezależny od innych projekt dotyczący walki ze smogiem. Każdy pomysł przecież wart jest rozpatrzenia i pochylenia się nad nim. A walka ze smogiem to jeden z priorytetów, o których moje ugrupowanie, Niezależni.BB, mówiło jeszcze podczas kampanii wyborczej.

Na razie trwają dyskusje m.in. o tym, jakie przyjąć kryteria przyznawania dopłat oraz jaka powinna być ich wysokość. Kwestią do rozstrzygnięcia ma być też decyzja, czy dopłaty powinni otrzymywać wszyscy niezależnie od statusu majątkowego, czy tylko osoby mniej zamożne. - Mam nadzieję, że wszystkie wątpliwości rozstrzygniemy do kilku tygodni - mówi radny.

Dopłaty z budżetu miasta

Pieniądze na ewentualne dopłaty pochodzić będą z budżetu miasta. O jakie kwoty chodzi, na razie nie wiadomo. - W każdym razie szacuje się, że w mieście jest obecnie jeszcze około 6 tys. pieców węglowych starej generacji - dodaje Tomasz Wawak.

Od lipca ub. roku podobny program osłonowy funkcjonuje we Wrocławiu. Mieszkańcy, którzy zdecydowali się zmienić system ogrzewania na nowy - gazowy, akumulacyjny bądź elektryczny - otrzymują dopłaty będące różnicą pomiędzy opłatami należnymi przy zastosowaniu starego systemu a tymi, które przychodzi im płacić ogrzewając mieszkanie czy też dom np. gazem. Maksymalna kwota takiej dopłaty nie przekracza jednak 2 tys. zł na pół roku. Obowiązuje kryterium dochodowe i posiadanej powierzchni mieszkania.

KJ