Konrad jest młodym człowiekiem, który ma marzenia. Chce funkcjonować tak, jak ludzie w jego wieku: podróżować, rozwijać swoje pasje, pracować. Jednak nie pozwala mu na to choroba. Grozi mu całkowita ślepota. Prośba o wsparcie nie była dla niego łatwą decyzją.

25-letni Konrad Zaręba całe życie zmaga się z przeciwnościami losu. Gdy miał 16 lat zachorował na rzadką chorobę genetyczną. Samoistne zanikanie komórek macierzystych w plamce żółtej, które są odpowiedzialne za wzrok, doprowadziło do tego, że obecnie grozi mu całkowita ślepota. Widzi tylko na siedem procent.

Z uwagi na chorobę nie może podjąć pracy. Od pięciu lat jest na rencie socjalnej. Mieszka z mamą, która jest na emeryturze i przeszła dwa udary. Prośba o wsparcie nie była dla niego łatwą decyzją.

- Jestem w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Nie jestem w stanie zakupić sprzętu, dzięki któremu będę mógł normalnie funkcjonować. To leży poza moim zasięgiem. Dlatego założyłem zbiórkę pomocy dla siebie. Na sprzęt rehabilitacyjny, taki jak lupa elektroniczna, klawiatura Brayla, oprogramowanie powiększające do komputera, komputer, telefon z możliwością zainstalowania niezbędnych aplikacji dla osób niewidomych - mówi 25-latek. - Byłbym bardzo wdzięczny za pomoc od ludzi o dobrym sercu, którzy rozumieją moją trudną sytuację - dodaje.  

Każdy, kto chce pomóc bielszczaninowi może to zrobić TUTAJ.

KGO