Reaktywacja stołówek w bielskich szkołach? Urzędnicy nie mówią "nie"
Bielsko-Biała będzie się starać o rządowe pieniądze, które mogą być wykorzystane na reaktywację szkolnych stołówek i dofinansowanie wyżywienia dzieci i młodzieży szkolnej. W ub. roku na pomoc w żywieniu m.in. w szkołach przeznaczono blisko 1,8 mln zł, obejmując programem kilkuset uczniów.
Bielsko-Biała było jednym z pierwszych w Polsce miast, które zdecydowały się na likwidację stołówek szkolnych. Operację przeprowadzono na przełomie lat 1999 i 2001. Zwolniono kucharki, pomoce kuchenne, dietetyków, pozbyto się części sprzętów.
Łatwiej było wynająć firmy zewnętrzne
W bielskim Ratuszu przekonywano wtedy, że stołówki szkolne to zbytnie obciążenie finansowe dla budżetu miasta, a poza tym cała masa problemów, np. troska o jakość serwowanego pożywienia i związana z tym odpowiedzialność. Łatwiej i taniej było więc wynająć firmy zewnętrzne do zagwarantowania szkolnego posiłku.
O reaktywację szkolnych stołówek próbowała walczyć w 2011 roku ówczesna posłanka Bożena Kotkowska. Jednak nie zdołała przekonać do tego pomysłu nikogo z Ratusza - argumentem przeciw reaktywacji były znów pieniądze. Musiało minąć kolejnych ładnych kilka lat, aby ponownie wrócić do tematu. Tym razem za sprawę zabrał się radny Przemysław Drabek.
- Nie ma, jeśli chodzi o zdrowe jedzenie lepszego rozwiązania niż stacjonarne szkolne stołówki, gdzie na miejscu przygotowuje się jedzenie od podstaw - uważa radny. - Na szczęście, dzisiaj ludzie mają już świadomość potrzeby zdrowego odżywiania się. Mam więc nadzieję, że temat stołówek szkolnych zostanie w Ratuszu potraktowany poważnie.
Ratusz będzie aplikował o dotacje
Szansy na powrót do tradycyjnego żywienia w szkołach Przemysław Drabek upatruje w programie państwowym „Posiłek w szkole i w domu” na lata 2019-2023, który przewiduje spore dotacje dla tych samorządów, które zdecydują się na reaktywację szkolnych stołówek. - Trzeba poznać potrzeby, ile by to kosztowało i po prostu skorzystać z okazji, że można na ten cel otrzymać dotację od państwa. Jest to kwestia decyzji władz miasta - wyjaśnia radny Drabek.
Ratusz nie mówi nie szkolnym stołówkom i zapowiada, że będzie aplikował o dotacje w tym względzie, aczkolwiek z już przeprowadzonej analizy warunków przyznania dotacji wynika, że większe szanse na to mają mniejsze miasta.
Stołówki szkolne prowadzone na starych zasadach działają obecnie tylko w dwóch bielskich placówkach edukacyjnych - Szkole Specjalnej nr 17 i Młodzieżowym Ośrodku Socjoterapii. Miesięczny koszt zatrudnienia tam pracowników obsługujących kuchnie wynosi 41 tys. zł, a na zakup żywności przeznacza się kolejne 17 tys. zł. Do części szkół obiady są też przywożone z bielskiego Zespołu Szkół Gastronomicznych i Handlowych. - Przygotowywane tam obiady są zdrowe, niedrogie i cieszą się uznaniem - przekonuje Janusz Kaps z Miejskiego Zarządu Oświaty.
KJ
Foto: autor
Oceń artykuł:
34 11Komentarze 21
Ceny posiłku szkolnego:
obiad ( zupa, 2-gie danie i kompt) Cena 7,50 do 8,50 PLN zawiera: zakup surowców, naczyń, sztućców ( wymogi unijne) koszty zatrudnienia pracowników , ZUS, podatek od wynagrodzeń, odzieży ochronnej i roboczej, koszty zakupu zużywającego się sprzętu, remonty bieżące sprzętu drobnego oraz remonty bieżące pomieszczeń kuchennych, magazynowych, socjalnych, koszty transportu oraz pokrycie kosztów zużycia wody, gazu, energii elektrycznej, zrzutu ścieków, CZYNSZ naliczany przez szkołę ajentowi, oraz podtek od nieruchomości, siedzącemu jak na bombie, ponieważ uchwałą poprzedniej Rady Miejskiej umowy na obsługę stołówki zawierane są na 1 rok szkolny, czyli 10 m-cy. Należy jeszcze nadmienić, że hybryda żywieniowa pod nazwą CKU, Szkoły Gastronomiczne itp. dostarczają do szkół posiłki w plkastikowych pojemnikach, jednorazowych a konsumpcja następuje sztućcami plastikowymi. ELDORADO
Stokrotne podziękowania Dyrektorce SP nr 20 za utrzymanie szkolnej stołówki.

Klauzula informacyjna ›