Najpóźniej do 25 marca w bielskich placówkach oświatowych przeprowadzone zostanie referendum strajkowe - zapowiada ZNP w Bielsku-Białej. Jak poinformowała portal prezes oddziału Gabriela Herzyk, w niemal wszystkich placówkach nauczyciele weszli w spór zbiorowy z pracodawcą.

ZNP zakłada. że strajk rozpocznie się 8 kwietnia w szkołach, w których nauczyciele zdecydują się na taką formę protestu. Związek domaga się kwoty 1000 zł podwyżki dla nauczycieli i pracowników oświaty. Jakie bielskie szkoły wezmą udział w akcji protestacyjnej? Odpowiedź na to pytanie poznamy do 25 marca. - Do tego czasu przeprowadzimy referenda strajkowe we wszystkich szkołach, w których weszliśmy w spór zbiorowy z pracodawcą - informuje Gabriela Herzyk, prezes bielskiego oddziału ZNP.

Ile jest takich placówek w Bielsku-Białej? Zdaniem prezes Herzyk, to niemal wszystkie szkoły, a także przedszkola w mieście. - Szacujemy, że to ok. 99 proc. placówek oświatowych na terenie miasta. Są nawet takie trzy placówki, w których nie ma nauczycieli zrzeszonych w ZNP, ale przystąpili oni do sporu zbiorowego i zapowiadają chęć dołączenie do strajku 8 kwietnia - tłumaczy nasza rozmówczyni.

Prezes bielskiego oddziału ZNP dodaje, że o planach strajku został poinformowany pisemnie prezydent Jarosław Klimaszewski. - Poinformowaliśmy prezydenta miasta, czyli organ prowadzący placówki oświatowe w Bielsku-Białej, że weszliśmy w spór zbiorowy z dyrektorami szkół - mówi Herzyk. Zgodnie z przepisami, aby doszło do strajku, w referendum strajkowym musi wziąć udział co najmniej 50 proc. pracowników, z których większość opowie się za strajkiem.

bak