Duża plantacja marihuany w środku miasta. Kocioł na placu Smolki - foto
Policjanci z referatu antynarkotykowego wspólnie z mundurowymi z wydziałów prewencji i ruchu drogowego KMP w Bielsku-Białej zlikwidowali plantację marihuany w budynku mieszkalnym na placu Smolki. Do wyjaśnienia zatrzymano łącznie dziewięć osób.
Policjanci z bielskiego referatu do walki z przestępczością narkotykową uzyskali informację, z której wynikało, że w jednym z mieszkań przy placu Smolki mieści się nielegalna plantacja marihuany. Śledczy wkroczyli do mieszkania. Tam znaleźli w pełni zautomatyzowaną uprawę konopi indyjskich. Rośliny uprawiane były w specjalnie przygotowanym do tego namiocie wyposażonym w sztuczne naświetlanie, nawadnianie i wentylację.
Śledczy zabezpieczyli 47 krzaków konopi indyjskich, z których można było uzyskać ponad kilogram suszu. Ponadto w trakcie przeszukania mieszkania odnaleźli blisko 700 dilerskich porcji marihuany. Czarnorynkową wartość zabezpieczonych środków odurzających szacuje się na około 50 tys. zł. Do wyjaśnienia sprawy policjanci zatrzymali łącznie dziewięć osób.
Dwoje zatrzymanych, 21-letni mężczyzna i jego 19-letnia wspólniczka, usłyszało zarzuty prowadzenia nielegalnej uprawy, która mogła dostarczyć znacznej ilości marihuany i posiadania narkotyków. Obojgu grozi kara do ośmiu lat więzienia. W minioną sobotę bielski sąd podjął decyzję o ich tymczasowym aresztowaniu.
bb
Foto: Policja
Oceń artykuł:
43 25Galeria:
Komentarze 15
Zgodziłbym się oczywiście z legalizacją marihuany - na co najmniej podobnych warunkach jak alkohol, ale porównywanie alkoholu i przypadków skrajnego alkoholizmu do sporadycznych palaczy marihuany - to porównywanie jabłek i pomarańczy.




Klauzula informacyjna ›