Najciekawsze miejsca w Bielsku-Białej. Nowy szlak w mieście Bolka i Lolka
Bielsko-Biała, z którego pochodzą tak słynne postaci, jak Bolek i Lolek, Reksio czy Baltazar Gąbka już dawno powinno kojarzyć się nie tylko z hipermarketami i nieśmiertelnym Maluchem, ale przede wszystkim z bajkami. Niestety, do tej pory władze w Ratuszu tylko opowiadały bajki, że chcą promować miasto przez kreskówki. Wygląda jednak na to, że przyszedł czas na zmianę tej polityki.
Władza się zmieniła i wiele wskazuje na to, że obecny prezydent jest bardziej otwarty na nowości niż jego poprzednik. Jarosław Klimaszewski najwidoczniej lubi bajki skoro niedawno przebrał się za bohatera popularnej kreskówki i ku uciesze widzów zjechał na nartach ze stoku Dębowca podczas zawodów o Puchar Reksia. Czy to oznacza, że na poważnie traktuje bajkową przyszłość miasta? Zdaniem doradców prezydenta, tak.
Bielszczanie mają dobre pomysły
- Już w kampanii wyborczej sporo o tym mówiliśmy - przypomina Dominika Kozik-Kandziora. - To przecież naturalne, że postaci z bajek mogłyby być świetną wizytówką turystyczną miasta, przyciągać do niego całe rodziny z dzieciakami. Trzeba to wykorzystać, stworzyć wizerunek miasta kojarzącego się właśnie z bajkami. Powinniśmy się zastanowić, jak to zrobić.
Na początek być może należy sfinalizować ideę powstania zapowiadanego w kampanii wyborczej Jarosława Klimaszewskiego Festiwalu Filmów Animowanych przy współpracy Centrum Bajki i Animacji. Z pewnością też można zrealizować projekt stworzenia szlaku bajkowego, na którym znajdą się nie tylko pomniki postaci bajkowych, ale też kolorowe murale, gadżety, torby, koszulki i nakrycia głowy. Słowem coś, co rzucać się będzie w oczy, uświadomi nam, ale też turystom, że trafili do miasta z bajki. Pomysłów jest znacznie więcej. Mieszkańcy z pewnością nie zawiodą, wystarczy tylko poprosić ich o pomoc.
Związane ręce prezydenta
Nie na wszystko jednak wpływ mają władze miasta. - Studio Filmów Rysunkowych działające od 1947 roku, podobnie jak Maluch, to znaki firmowe miasta - uważa prezydent Klimaszewski. - To historia Bielska-Białej, z której jesteśmy dumni i z pewnością należałoby ten potencjał w jakiś sposób wykorzystać. To przecież tysiące filmów i bajek, które znane są w całej Polsce! Muzeum Bajki byłoby świetnym pomysłem, ale niestety, jako miasto mamy w tej sprawie związane ręce.
Okazuje się, że sprawa jest w kompetencji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i mimo wielu rozmów na ten temat oraz deklaracji wsparcia ze strony bielskich władz, na razie można tej idei tylko kibicować. Plan zakłada budowę nowego gmachu przy ul. Cieszyńskiej, które byłoby syntezą interaktywnego i nowoczesnego muzeum oraz parku rozrywki. Warunkiem jego powstania jest jednak uzyskanie odpowiedniego finansowania z zewnętrznych źródeł. Nastąpi to najwcześniej pod koniec 2019, a może nawet na początku 2020.
Bajkowa aplikacja
Centrum Bajki i Animacji "Świat Bajki" musi więc poczekać. Na razie wciela się w życie idea szlaku bajkowego. Powiązana z nim ma być specjalna aplikacja.
- Niedawno mieliśmy spotkanie z wykładowcami i studentami Politechniki Gliwickiej, którzy stworzyli prototyp specjalnej aplikacji poświęconej miastu, przy pomocy której można zwiedzić najciekawsze miejsca w Bielsku-Białej, a przewodnikami będą właśnie postacie z bajek - informuje Jarosław Klimaszewski, który przy okazji potwierdza, że poważnie myśli o wspomnianym wcześniej Festiwalu Filmów Animowanych. - Uważam, że mogłaby to być doskonała rozrywka łącząca pokolenia, a przy okazji świetna promocja miasta - przekonuje prezydent Bielska-Białej.
KJ
Foto: Roman Anusiewicz
Oceń artykuł:
50 2Komentarze 8

Klauzula informacyjna ›