Sprawa pedofilii. Delegat ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży w diecezji
W diecezji bielsko-żywieckiej nie ma jak dotąd informacji o przypadkach nieetycznych zachowań księży wobec dzieci i młodzieży - dowiedział się portal. Emocje dotyczące tej kwestii są mocno rozbudzone. Autorzy maili, które docierają do księży diecezjalnych nie przebierają w słowach. Tymczasem wszyscy proboszczowie i wikariusze zaangażowani duszpastersko przeszli odpowiednie przeszkolenie, a ordynariusz ustanowił Delegata ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży.
- Mieszkam w Bielsku-Białej od urodzenia. Nie pamiętam, aby choć jeden z księży, których wielu spotkałem na swojej drodze, miał niezdrowe skłonności. Moim zdaniem to wielka nagonka na Kościół Rzymskokatolicki. W Irlandii było tak samo. Pewnego dnia zaczęto wojnę z księżmi. Dziś w kościołach są puby - mówi Krzysztof, mieszkaniec Bielska-Białej. Media zdominowały ostatnio doniesienia o seksualnych nadużyciach duchownych wobec nieletnich. W bielskiej kurii zapewniają, że rodzice, którzy mają takie podejrzenia mogą liczyć na pomoc diecezji.
Dobro dziecka jest najważniejsze
- Wszyscy proboszczowie i wikariusze zaangażowani duszpastersko w diecezji bielsko-żywieckiej przeszli przeszkolenie dotyczące ochrony dzieci i młodzieży. Podczas zajęć zapoznali się z zagadnieniem prewencji oraz obowiązującymi w Kościele procedurami dotyczącymi ochrony nieletnich. W szkoleniu udział wzięli również przedstawiciele Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, którzy zapoznali duchownych z obowiązującym w Polsce stanem prawnym dotyczącym bezpieczeństwa najmłodszych - wyjaśnia ksiądz Jacek Pędziwiatr, rzecznik diecezji bielsko-żywieckiej.
Biskup Roman Pindel ustanowił Delegata ds. Ochrony Dzieci i Młodzieży. Funkcję tę pełni ks. Klaudiusz Dziki. Na stronie internetowej diecezji w zakładce Kuria można znaleźć informacje o delegacie: - Wśród ważnych zadań, za które odpowiada biskup diecezjalny, a które mają na celu zabezpieczenie dobra wspólnego wiernych, w szczególności zaś ochronę dzieci i młodzieży, znajduje się danie właściwej odpowiedzi na przypadki ewentualnych nadużyć seksualnych wobec osób niepełnoletnich, popełnionych przez duchownych w jego diecezji.
Jak dowiedział się portal, w diecezji bielsko-żywieckiej nie ma jak dotąd informacji o przypadkach nieetycznych zachowań księży wobec dzieci i młodzieży. Emocje dotyczące tej kwestii są mocno rozbudzone. Autorzy mali, które docierają do księży prowadzących w naszej diecezji posługę nie przebierają w słowach.
„Od lat powtarzamy: zero tolerancji”
W specjalnym komunikacie Konferencja Episkopatu Polski poinformowała, że wszystkie przypadki wykorzystywania seksualnego małoletnich, o których powiadamiane są diecezje, od 2001 zgłaszane są do Watykanu. To efekt dokumentu motu proprio Jana Pawła II "Sacramentorum sanctitatis tutela". Informacje o nadużyciach z różnych diecezji trafiają do Watykanu, gdzie zajmują się nimi duchowni z Kongregacji Nauki Wiary.
Ksiądz Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik KEP podkreślił w komunikacie, że „Kościołowi w Polsce zależy, by być w tych kwestiach transparentnym. Od lat powtarzamy: zero tolerancji dla pedofilii w Kościele i w społeczeństwie, niezależnie od tego, kto jest sprawcą. Oprócz stosowania norm z 2001 roku, od 2009 r. Konferencja Episkopatu Polski przyjęła szereg dokumentów i procedur, których podstawowym celem jest bezpieczeństwo dzieci i młodzieży i wykrywanie osób, które mogą im zagrażać (..). Dlatego w jej zwalczaniu konieczne jest współdziałanie wielu instytucji i środowisk oraz edukacja dzieci i młodzieży w zakresie zagrożeń".
Pedofilia to przestępstwo, którego dopuszczają się ludzie z różnych grup społecznych. Każdy taki przypadek to dramat dziecka oraz karna i moralna odpowiedzialność osób, które są świadkami i milczą. Bywa, że latami.
Anna Szafrańska
Foto: Konferencja Episkopatu Polski
Oceń artykuł:
29 38
Autor: Anna Szafrańska
Dziennikarka portalu bielsko.biala.pl
