Bezrobocie niepełnosprawnych. Nie każdy chce być ochroniarzem
W Bielsku-Białej osoby niepełnosprawne mogą znaleźć zatrudnienie w kilkunastu tzw. zakładach pracy chronionej i na wolnym rynku. Pomimo tego status zarejestrowanego bezrobotnego ma w mieście wciąż kilkaset osób. Okazuje się bowiem, że dobre czasy dla pracodawców zatrudniających osoby niepełnosprawne dawno już minęły.
W naszym mieście mieszka kilka tysięcy osób niepełnosprawnych. Dokładnych statystyk w tym względzie jednak nie ma, co wynika chociażby z faktu, że niepełnosprawność może trwać okresowo. Niemniej w Miejskim Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności wydaje się rocznie średnio do 3 tys. orzeczeń. Daje to więc jakiś pogląd na skalę problemu.
Jest podwójnie trudne
Z całą pewnością za to wiadomo, że na koniec obecnego miesiąca w Powiatowym Urzędzie Pracy w Bielsku-Białej zarejestrowanych było z terenu miasta 321 osób niepełnosprawnych. Dla tych ludzi znalezienie pracy jest bowiem podwójnie trudne. Raz, że muszą jej szukać zgodnie ze swoimi umiejętnościami i oczekiwaniami, dwa, że mają niewielkie pole manewru z uwagi na swoje ograniczenia.
Aby osobom z niepełnosprawnością, która nie ogranicza się wyłącznie do kwestii ruchowych, bo również w jej zakres wchodzą takie schorzenia, jak chociażby padaczka czy astma ułatwić życie, powstały swego czasu zakłady pracy chronionej. Są to firmy i przedsiębiorstwa, które spełniają szereg wymogów co do charakteru zajęć, wyposażenia stanowisk pracy i liczby zatrudnionych osób z niepełnosprawnością.
W Bielsku-Białej jest takich zakładów kilkanaście, wśród nich m.in. Befaszczot, spółdzielnia „Pokój”, spółka „Beskid”, kilka agencji ochroniarskich oraz przedsiębiorstwo „Spomet” produkujące ciastka i domy ekologiczne. Niektóre z nich dają pracę kilkudziesięciu osobom z niepełnosprawnością. To jednak niewiele, jak na miasto tej wielkości.
Trudny wolny rynek
- Kiedyś zatrudnialiśmy więcej osób - przyznaje Marek Adamczyk z przedsiębiorstwa „Spomet”. - Ale z czasem dopłaty państwa do osób niepełnosprawnych zatrudnionych zmalały, a właściciel firmy musi przecież bilansować działalność i dzisiaj nie jest to już dla niego jakaś forma zachęty.
Firma zatrudniająca osobę niepełnosprawną powinna mieć odpowiednio przygotowane dla niej stanowisko pracy. W zakładzie musi też być zatrudniony personel medyczny. Osoby niepełnosprawne mają prawo do dłuższych urlopów, ich dzień pracy jest też z oczywistych względów krótszy.
- To wszystko sprawia, że coraz mniej przedsiębiorstw stara się o status zakładu pracy chronionej - mówi Marek Adamczyk. - Osoby z niepełnosprawnością muszą więc szukać zatrudnienia na wolnym rynku, gdzie nikt ich priorytetowo już nie traktuje, nie mówiąc o tym, że oferta jest nader skromna.
***
Gdzie więc osoba z niepełnosprawnością może w Bielsku-Białej pracować, jeśli nie w zakładzie pracy chronionej? Okazuje się, że na kilkanaście ofert pracy przeważają te w charakterze ochroniarza albo osoby do sprzątania.
KJ
Oceń artykuł:
15 7Komentarze 14
Dzień pracy wynosi zwykle 8 godzin, dla osoby niepełnosprawnej 7 godzin. Dodatkowy urlop wynosi 10 dni, a nie dwukrotnie więcej niż dla zdrowego człowieka, nie ma też ŻADNEGO obowiązku zapewnienia bezpłatnego leczenia u specjalistów, a godziny przeznaczone na wizyty lekarskie i zajęcia rehabilitacyjne nie są wliczane do czasu pracy! Nie wprowadzaj ludzi w błąd !
-nie pracują w nadgodzinach i godzinach nocnych, mają dodatkowe urlopy, nie zawsze są zainteresowani pracą w systemach motywacyjnych (dodatkowe premie za wydajność) w związku z utratą renty po przekroczeniu poziomu zarobków itp.
Bez dodatkowej zachęty ze strony państwa (ulgi na składki, dopłaty itp) raczej nikt z pracodawców nie będzie chciał brać sobie na garbach dodatkowych obciążeń. Sam pracuję w zakładzie zatrudniającym kilkanaście osób z różnego rodzaju niepełnosprawnościami (głównie głuchoniemi). Nie ma u nas zastrzeżeń do ich pracy - są czasami tylko problemy z układaniem grafiku zmian

Klauzula informacyjna ›