Aresztowanie w sprawie wysadzenia budynku na Sarnim Stoku
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z Bielska-Białej zatrzymali 29-latka podejrzanego o wysadzenie w lipcu ubiegłego roku budynku powstającego na bielskim osiedlu Sarni Stok. Mężczyzna usłyszał już zarzuty i został aresztowany.
Jak informuje Polska Agencja Prasowa powołując się na źródła zbliżone do Prokuratury Krajowej, 29-latek usłyszał zarzut sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach mającego postać eksplozji materiałów wybuchowych.
Według informacji PAP, jest to student Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Twierdzi, że jest ekologiem. Mężczyźnie grozi kara do 10 lat więzienia. Do wysadzenie budynku sprawca użył butli z gazem. 29-latek nie przyznaje się do winy. Został aresztowany przez Sąd Rejonowy Katowice-Wschód. O sprawie pisaliśmy szeroko m.in. w artykułach Katastrofa budowlana na Sarnim Stoku. Eksplozja w środku nocy - film, Pogróżki od anonimowego nadawcy oraz Jeden, a może dwa wybuchy. Znaleziono kolejną butlę z gazem.
asz
Oceń artykuł:
83 14Komentarze 31
Budują na własnym gruncie często bez poszanowania wspólnej przestrzeni miasta i sensownej urbanistyki, niszcząc miasto. i tak za własne jak najniższe pieniadze budują mieszkania które są nie funkcjonalne, fatalnej jakosci zarówno estetycznej jak i materiałowej, ciasne nastawione wyłącznie na zysk dlatego bo po prostu mogą (nie ma prawa regulującego to sensownego i działającego prawa) i korzystają na fatalnej sytuacji mieszkaniowej polaków. Czy to tak trudno pojąć?
Czubek nosa ci nie zachacza o podbródek ?
A co do mieszkań z deweloperki - faktycznie, nazywa się je apartamentami, ale nie dorównują zwykłej wielkiej płycie sprzed lat. Głośno przez ściany, układy pokoi bez sensu, jeden długi korytarz bez okien obsługuje całe piętro tj. po kilkanaście mieszkań, itd.

Klauzula informacyjna ›