Bielski PKS wkroczył w XXI wiek. Udogodnienia dla pasażerów
Nie tylko Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej, ale również PKS uruchomił System Dynamicznej Informacji Pasażerskiej. Dzięki aplikacji osoby korzystające z usług przewoźnika mają dostęp do informacji o czasie rzeczywistym odjazdów autobusów z dowolnego przystanku, z którego korzysta bielski PKS.
Aplikacja kiedyPrzyjedzie.pl jest dostępna na telefonach i urządzeniach mobilnych działających w oparciu o platformy Android i Windows Phone. Można ją pobrać ze Sklep Play i w prosty sposób zainstalować. Po uruchomieniu wystarczy tylko wybrać przewoźnika, czyli „PKS w Bielsku-Białej S.A.”. Na stronie spółki czytamy, że szybko wyświetli się wirtualna tablica z najbliższymi, rzeczywistymi czasami odjazdów autobusów z danego przystanku.
Podobnie jak w innych, funkcjonujących już aplikacjach, jest tu dostępna prognoza uwzględniająca ewentualne opóźnienia autobusu, które mogą być związane z sytuacją drogową. Informacje aktualizowane są co 15 sekund. Radosław Ostałkiewicz, przewodniczący zarządu Beskidzkiego Związku Powiatowo-Gminnego, odpowiadającego za transport w powiecie bielskim, poinformował, że z aplikacji mogą korzystać m.in. mieszkańcy Jaworza i Jasienicy. - Chcemy ją również powiązać z Google Maps - precyzuje Ostałkiewicz.
asz

Oceń artykuł:
57 8Komentarze 25
A aplikacja fajna i dobrze, że coś się dzieje.
Póki co na terenie jednego powiatu funkcjonuje kilka ww. spółek transportowych finansowanych w ten sam sposób czyli publicznie, których działalność ze sobą nie jest zintegrowana w żadne sposób.
Doprowadziło to do tego, że w ramach jednego powiatu np. żadne rozkłady nie są ze sobą skoordynowane. Choć komunikacja jest publiczna to bilety np. miesięczne są odrębne dlatego paradoksalnie na terenie jednego powiatu istnieją "trzy komunikacje". Pomijając już kwestię kolei, choć np stolicy czy miastu Kraków się to udaje - via jeden bilet.
Ponadto stan trzech podmiotów generuje trzykrotne koszty operacyjne takie jak księgowość, koszty zarządu czy rady nadzorczej. Jest to stan nieefektywności w zarządzaniu środkami publicznymi daleko poniżej swojego optimum.
Dość powiedzieć, że część kursów jeździ prawie pusta. Właśnie dlatego, że nie jest to alternatywna dla komunikacji prywatnej.
Beskidzki Związku Powiatowo-Gminny weź się do prawdziwej reformy!
Inaczej samo miasto i powiat umrze na samochodozę. Albo ludzie nadal będą się z Bielska i okolic wyprowadzać do innych aglomeracji.
Warto zaznaczyć, że ten stan prowadzi to do wykluczenia komunikacyjnego osób które nie mogą pozwolić sobie na samochód w szczególności młodzieży, osób z niepełnosprawnościami, osób starszych, osób przejściowo bezrobotnych czy, osób mieszkających i pracujących tu okresowo.
Słaba komunikacja to ogromna bariera. Ludzie z tego powodu nie wyjdą na ulicę. Dlatego być może nie jest to medialny temat. Natomiast to jest prawdziwe wyzwanie. Proszę je podjąć i rozwiązać.
Transport publiczny nie może wkroczyć w XXI wiek, ponieważ nowoczesność to posiadanie własnego samochodu.
XXI wiek to nowoczesne systemy samochodowe, napędy hybrydowe, ogniwa, niedługo samochody autonomiczne,
a autobusy to obciach dla starych babek, które i tak nie wiedzą co to Android i aplikacja.

Klauzula informacyjna ›