Jedno z nowych rond w Bielsku-Białej będzie nosić imię Bielskiego Jazzu? Z taką inicjatywą zwróciła się do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego radna Agnieszka Gorgoń-Komor. Jej zdaniem, na środku wyspy mogłaby stanąć figura w kształcie saksofonu bądź trąbki symbolizującej ten gatunek muzyki.

Wniosek pojawił się na wczorajszej sesji Rady Miejskiej Bielska-Białej. Jak argumentowała radna Agnieszka Gorgoń-Komor, nasze miasto „bez wątpienia można nazwać beskidzką stolicą muzyki jazzowej”. - Od 21 lat odbywa się Lotos Jazz Festiwal-Bielska Zadymka Jazzowa, a od 16 lat Bielska Jesień Jazzowa, której prekursorem był wybitny, nieżyjący już trębacz Tomasz Stańko. Obie imprezy gromadzą wokół siebie fanów z Bielska-Białej, Polski i zagranicy - mówiła radna PO.

Które rondo w Bielsku-Białej miałoby nosić im. Bielskiego Jazzu? Tego radna nie precyzuje. Wiadomo tylko, że byłoby to „kolejne wybudowane rondo”. Pojawia się również pomysł, by na środku skrzyżowania umieścić „figurę w kształcie saksofonu bądź trąbki symbolizującej ten gatunek muzyki”.

bak