Ratują najpiękniejsze bielskie kreskówki przed zniszczeniem
Do końca marca zostanie zrekonstruowanych 400 minut filmów animowanych, które powstały w bielskim Studiu Filmów Rysunkowych. Na początku digitalizacja czeka przygody Pampaliniego, łowcy zwierząt oraz kapitana Klipera. Następnie w kolejności są bajki i autorskie filmy Mirosława Kijowicza, Zdzisława Kudły oraz Bronisława Zemana.
Rekonstrukcja cyfrowa filmu oznacza oczyszczanie i naprawienie obrazu i dźwięku utrwalonych na negatywach filmowych, które poddają się upływowi czasu. To również zapisanie zrekonstruowanego materiału na najwyższej jakości nośnikach cyfrowych. Celem projektu jest ochrona dziedzictwa polskiej kinematografii przed zniszczeniem.
Prace są przeprowadzone pod auspicjami projektu Cyfrowa rekonstrukcja i digitalizacja polskich filmów fabularnych, dokumentalnych i animowanych. Zrealizuje go Polski Instytut Sztuki Filmowej oraz konsorcjum złożone z siedmiu studiów filmowych, w tym z bielskiej wytwórni.
W sumie rekonstrukcja ma dotyczyć ok. 2 tys. minut filmów z bielskiej wytwórni. Wśród nich będą zarówno produkcje dla dzieci, jak i dla dorosłych, bo i tych w dorobku SFR nie brakuje. W bielskiej wytwórni powstało ok. 1 tys. animacji. Cyfrowa rekonstrukcja obejmie 20 proc. z nich.
asz
Foto: SFR w Bielsku-Białej
Oceń artykuł:
47 0Komentarze 8
Rzeźby Bolka i Lolka oraz Reksia to zdecydowanie za mało! Charakterystycznych i znanych w całym kraju (i nie tylko) postaci bielskiego SFR jest znacznie więcej, więc i tych rzeźb, nazw ulic, rond, murali powinno być propiorcjonalnie więcej.
Bielsk-Biała powinno być synonimem postaci z kreskówek dzieciństwa wszystkich Polaków, podbnie jak i mały fiat i syrenka.
80% materiału pewnie przepadnie

Klauzula informacyjna ›