W Bielsku-Białej nie będzie „przewróconej lodówki z otwartym laptopem”
W Bielsku-Białej nie będzie ławeczki niepodległości. O inicjatywie współfinansowanej z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej ponownie zrobiło się głośno w ostatnich dniach, gdy po opadach śniegu i na silnym mrozie z niektórych z nich zaczęła schodzić farba. Koszt budowy jednej pamiątkowej ławki wynosi ok. 30 tys. zł.
Coraz więcej miejscowości w kraju ma swoją ławeczkę niepodległości. To pomysł Ministerstwa Obrony Narodowej na uczczenie 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę. MON ogłosiło konkurs na opracowanie projektu obiektu i z budżetu współfinansuje budowę. Łącznie powstać ma ich ponad 100. Na jednej z nich można usiąść m.in. w Łazienkach Królewskich w Warszawie.
Ławeczka doczekała się licznego grona krytyków. Ze względu na swój wygląd nazywana jest „przewróconą lodówką z otwartym laptopem”. Po ostatnich opadach śniegu i na silnym mrozie z niektórych z nich zaczęła odchodzić farba. Ławka nie pojawi się w Bielsku-Białej, choć latem o przyłączenie się gminy do programu MON apelował radny Maurycy Rodak.
Pisemnie do interpelacji radnego odniósł się wtedy zastępca prezydenta miasta Waldemar Jędrusiński, który poinformował, że zebranie wszystkich dokumentów potrzebnych do przygotowania dokumentacji i przekazanie jej w wymaganym terminie do MON nie jest możliwe.
bak
Foto: Facebook/Fundacja Wzornictwo i Ład
Oceń artykuł:
94 10Komentarze 42
Zobaczcie jak wygląda tow innych miastach!
Nie dla tego gniotu w Bielsku!

Klauzula informacyjna ›