Czy będzie Pan betonował miasto? Trudne pytania do prezydenta Bielska-Białej
Rozmowa o betonowaniu miasta, zagospodarowaniu obszaru od placu Chrobrego przez ul. 11 Listopada do placu Wolności, wolnym tempie rewitalizacji starówki, sprzedaży pustostanów, rozbudowie ośrodka na Dębowcu, bezpłatnej komunikacji, pensji prezydenckiej, walce ze smogiem, fachowcach w wieku emerytalnym, koncertach na stadionie miejskim, Podbeskidziu w Ekstraklasie i kilku innych równie ważnych tematach.
Z Jarosławem Klimaszewskim, prezydentem Bielska-Białej, rozmawia Robert Kowal
Oponenci zarzucają poprzedniemu prezydentowi, Jackowi Krywultowi, zabetonowanie miasta, czego symbolem mają być Rynek i plac Chrobrego. Czy będzie Pan betonował miasto tak, jak poprzednik, od którego otrzymał Pan rekomendację jako kandydat na nowego prezydenta?
- Jeśli dobrze pamiętam, plac Chrobrego przebudowano zanim Jacek Krywult został prezydentem. Beton w minionej kampanii wyborczej stał się symbolem mechanizmu sprawowania władzy. Beton jako materiał budowlany będzie przecież stosowany przy realizacji inwestycji niezależnie od tego, kto aktualnie kieruje miastem. Pan prezydent Krywult poparł mnie w tych wyborach i śmiem twierdzić, że jego rekomendacja miała znaczący wpływ na decyzje wyborcze bielszczan. Zatem wygląda na to, że mieszkańcy są zadowoleni z rozwoju infrastruktury miejskiej.
Plac musiał poczekać
Od jedenastu lat miasto dysponuje gotową koncepcją zagospodarowania placu Wojska Polskiego. Przypomnijmy, nagrodzony wtedy projekt zakładał wyłożenie placu kamiennymi płytami, było miejsce na postój taksówek, ogródki letnie okolicznych knajpek i drzewa w stalowych kratownicach, a pod spodem miał być zbudowany parking podziemny. Dlaczego władze nie potrafią uporać się z tak prostym wydawałoby się zadaniem, jak uporządkowanie miejsca w reprezentacyjnej części miasta?
- Jest powszechna zgoda, że ten teren należy przebudować. Poprzednie władze miały inne priorytety inwestycyjne. Plac Wojska Polskiego musiał poczekać na przebudowę z powodu braku inwestora prywatnego, który gotów byłby współfinansować budowę parkingu. Teraz jednak przyszedł czas na rewitalizację całego obszaru od placu Chrobrego przez ul. 11 Listopada do placu Wolności. Mam nadzieję, że koncepcja zagospodarowania tej przestrzeni wraz z ustaleniem źródeł finansowania będą gotowe już w przyszłym roku. Projekt zostanie przedstawiony opinii publicznej i Radzie Miejskiej. Realizacją mogłaby zająć się Agencja Rozwoju Regionalnego, przy udziale środków z UE.
Jak Pan ocenia tempo rewitalizacji starówki, szczególnie na ulicy Celnej oraz na początku ulic Cieszyńskiej i Sobieskiego? Czy stan tych miejsc to rezultat braku odpowiednich środków czy fiasko ogólnej koncepcji odbudowy?
- Ogólna koncepcja rewitalizacji jest sukcesywnie realizowana, o czym Pan zapewne wie. Problem dotyczy nieruchomości prywatnych, gdyż miasto nie może zmusić właścicieli do remontu kamienic.
Kary są ostatnim instrumentem
To jest problem nierozwiązywalny dla władz Bielska-Białej. Przykłady pięknie odrestaurowanych starówek innych polskich miast pokazują, że można sobie z nim poradzić.
- Trzeba ciągle nowelizować koncepcję rewitalizacji. Na początku próbowano zachęcać właścicieli kamienic do remontu elewacji poprzez przyznawanie ulg podatkowych. Efekt był umiarkowany. W przyszłorocznym budżecie miasta powinny znaleźć się większe środki na bezpośrednie dopłaty do remontu elewacji, dzięki czemu w ciągu najdalej dwóch lat uporządkujemy rejon, o którym Pan wspomniał.
Od lat na Rynku straszy odrapaną elewacją budynek, w którym w przeszłości znajdował się areszt i siedziba policji. Dlaczego władze miasta nie sięgają po instrumenty przewidziane w Prawie budowlanym, aby roboty remontowe ruszyły z miejsca?
- Z właścicielami kamienic trzeba rozmawiać i przekonywać ich do przeprowadzenia remontów. Miasto działa w granicach prawa, a ewentualne kary za zły stan budynków leżą w kompetencji nadzoru budowlanego. Kary są jednak ostatnim instrumentem, który w tym przypadku przychodzi mi na myśl.
Ile w skali miasta jest takich obiektów, jak zabytkowy pałacyk z kortami przy ul. Partyzantów, który niszczejąc, całymi latami czekał na najemcę lub nabywcę? Czy nie warto było wynająć obiekt za symboliczną złotówkę zamiast czekać na milionera z bajki?
- Pewnie warto, ale sprzedaż obiektu poniżej operatu sporządzonego przez ekspertów wiązałaby się z konsekwencjami prawnymi wobec prezydenta. Miasta obecnie nie stać, aby ze środków własnych remontować wszystkie zabytkowe budynki oraz pustostany. Potrzebna jest uchwała Rady Miejskiej w sprawie specjalnego postępowania z takimi obiektami. Stosowny projekt powinien zostać zgłoszony w pierwszym kwartale 2019. Ułatwi to wprowadzenie pustostanów do obrotu handlowego na wolnym rynku. Warto dodać, że w planach ZGM na 2019 rok jest remont ok 250 pustostanów i zabezpieczono na to środki.
Czy można budować na Saharze?
Kiedy dzieci, młodzież i seniorzy w Bielsku-Białej będą mogli bezpłatnie podróżować środkami komunikacji miejskiej?
- Jeśli wszystko pójdzie z naszym planem, nastąpi to 1 września 2019. Najpierw jednak zajmiemy się optymalizacją działania komunikacji. W pierwszej kolejności dostosujemy rozkłady jazdy do potrzeb mieszkańców.
Jaka jest przyszłość ośrodka na Dębowcu? Wysokie koszty dzierżawy gruntu, armatki śnieżne zasilane wodą z miejskiego wodociągu, krótki sezon narciarski - czy to wszystko się bielszczanom opłaca?
- To najtrudniejsze pytanie, które zadawano mi jeszcze podczas kampanii wyborczej. Tysiące korzystają z ośrodka i tysiące go krytykują. Nie mam wątpliwości, że miasto powinno dotrzymać długoletnich umów na dzierżawę gruntów, na których zbudowano ośrodek. Sprawdzamy możliwość rozszerzenia stoku o sąsiednią Saharę i budowy dużego zbiornika na wodę. Być może uda się pogodzić tę inwestycję z rygorami obszaru Natura 2000, ale to bardzo trudny temat. Rozpatrujemy dostosowanie stoku do jeżdżenia całorocznego, co pozwoliłoby poprawić parametry ekonomiczne tego projektu.
Kiedy ruszy zapowiadany przez Pana w kampanii portal „Zapytaj Prezydenta”?
- Od początku przyszłego roku. Każdy mieszkaniec miasta będzie mógł zadać prezydentowi pytanie i otrzyma ode mnie odpowiedź.
Wsparcie dla obu festiwali jazzowych
Ile Pan teraz zarabia jako prezydent Bielska-Białej? To duża strata finansowa w porównaniu z pensją prezesa Bezalinu?
- Wysokość uposażenia prezydenta miasta określa uchwała Rady Miejskiej. Jest to około 11 tys. zł brutto. Dużo mniej niż w firmie, którą wcześniej zarządzałem, ale wiedziałem o tym, decydując się na kandydowanie. Ponadto pracując wiele lat wraz z moją małżonką, osiągnęliśmy stan posiadania pozwalający uzyskiwać przychody z wynajmu własnych nieruchomości.
Warto połączyć dwa prestiżowe, wysokiej klasy festiwale jazzowe w jeden jeszcze lepszy?
- Mnożenie atrakcji, w tym kulturalnych, łączy się zawsze z korzyścią dla każdego miasta. Finansowanie Jesieni Jazzowej i Bielskiej Zadymki Jazzowej powinno odbywać się jednak na podobnych zasadach.
Miasto Bielsko-Biała planuje dofinansowanie 1000 instalacji wykorzystujących energię słoneczną oraz pompy ciepła w budynkach prywatnych. W przyszłorocznym budżecie zapisano na ten cel kwotę ponad 500 tys. zł. Kto może ubiegać się o dotację? Czy także mieszkańcy domów bez termoizolacji?
- Każda energia dostarczana ze źródeł odnawialnych ogranicza zużycie surowców kopalnych, co sprzyja walce ze smogiem. Każde działanie, którego celem jest termoizolacja budynków czy wymiana źródeł ciepła np. na gazowe jest korzystne dla miasta. W pierwszym kwartale przyszłego roku przedłożymy Radzie Miejskiej projekt uchwały określającej kierunki i wielkość dotacji.
Stadion na koncerty
Część wspólnot mieszkaniowych sprzeciwia się przyłączeniu budynków do miejskiej sieci cieplej. Jak pokonać ten opór?
- Trzeba rozmawiać i perswadować. Ostatecznie wspólnoty powinna przekonać perspektywa nieuniknionego wzrostu cen węgla dla odbiorców indywidualnych w najbliższej przyszłości.
Nie będzie nowej namiotowej hali koncertowej pod Dębowcem za 2 mln zł. Gdzie alternatywnie mogą odbywać się koncerty dla dużej publiczności?
- To nie hala koncertowa była przedmiotem koncepcji tylko namiot. W żadnym innym mieście o porównywalnej wielkości nie ma takiego namiotu, koncerty plenerowe w dzisiejszych czasach odbywają sie bez tego typu instalacji. Mamy kilka miejsc w mieście, gdzie mogą odbywać się imprezy masowe, w tym nasz miejski stadion. Bardzo bym chciał, aby w nadchodzącym roku stadion zadebiutował jako miejsce również dla imprez rozrywkowych.
Kiedy prywatny klub piłkarski Podbeskidzie awansuje do Ekstraklasy?
- Jak najszybciej. Teoretycznie jest to możliwe jeszcze w tym sezonie. Równolegle należy poszukiwać wiarygodnego partnera, aby docelowo zbyć pakiet akcji klubu prywatnemu podmiotowi - przy zachowaniu niewielkich udziałów miasta. Oczywistym jest, że wartość klubu w Ekstraklasie będzie wyższa niż w I lidze
Fachowcy w wieku emerytalnym
Miasto kupi od PSS targowisko przy ul. Lompy?
- Na razie nie mam przesłanek do podejmowania decyzji w tej sprawie. Wiem, że jest to miejsce kultowe dla kilku pokoleń bielszczan oraz warsztat pracy wielu osób. Nadal czekam jednak na odpowiedź właściciela na moją prośbę o wyjaśnienie przyczyn sprzedaży tego obiektu.
Zachęca Pan osoby zajmujące kierownicze stanowiska w administracji miejskiej, które osiągnęły wiek emerytalny, do przejścia na emeryturę? Bez tego zapowiadana przez Pana wymiana pokoleniowa w Ratuszu będzie trudna.
- Nie ma takiego systemu. Na rynku pracy brakuje kandydatów z odpowiednimi kwalifikacjami. Fachowiec z wieloletnim doświadczeniem jest przydatny dla miasta. Dlatego nawet zachęcam niektóre osoby do pozostania w urzędzie.
Kto zostaje, a kto odchodzi?
Czy w najbliższym czasie przewidywana jest zmiana na stanowisku naczelnika wydziału sportu?
- Nie.
Dyrektora BCK?
- Nie.
Dyrektora MZD?
- Nie.
Dyrektora MZO?
- Tak.
Dyrektora ZGO?
- Nie.
Prezesa Agencji Rozwoju Regionalnego?
- Tak.
Dyrektora MZK?
- Nie. Oczywiście, zmiany kadrowe mogą nastąpić w nagłych, nieprzewidywalnych dziś sytuacjach.
Życzenia od Prezydenta Miasta
Czy miasto wesprze Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy?
- Jak co roku, będziemy grać wspólnie z WOŚP. Osobiście wezmę udział w koncercie finałowym na Rynku.
Gdzie Pan spędzi tegoroczną noc sylwestrową?
- Wraz z małżonką będę na koncercie w BCK, a potem może pojawię się na jakimś balu. Z okazji nadchodzącego Nowego Roku życzę Czytelnikom portalu bielsko.biala.pl przede wszystkim spokoju. Aby w naszym mieście żyło się dobrze, a mieszkańcy byli zadowoleni ze świeżo wybranej władzy uchwałodawczej i wykonawczej.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiał: Robert Kowal
Oceń artykuł:
70 29
Autor: Robert Kowal
redaktor naczelny portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 48
Z tego co słyszałem, chyba już po wszystkim...
Na pańskiego kumpla z koalicji wrzeszczeliście "... Kałuża zdrajca. Oddaj mandat. ..." i jeszcze gorzej.
PO tym "wywiadzie" my możemy zacząć wrzeszczeć - "... Klimaszewski kłamca. Ustąp z urzędu ..." i jeszcze gorzej.
Brawo bielszczanie za wasz wybór !!!!!!!!!!!!!!

Klauzula informacyjna ›