Miasto musi uruchomić kredyt długoterminowy na pokrycie deficytu w budżecie. Decyzję o wykorzystaniu części przyznanego kredytu podjął prezydent Jarosław Klimaszewski. Wszystko wskazuje więc na to, że po pięciu latach budżet miasta nie zamknie się nadwyżką.

 

Przetarg na udzielenie kredytu długoterminowego w wysokości 120 mln zł na finansowanie planowanego deficytu miasta oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań ogłoszono jesienią. Wczoraj zapytaliśmy w Urzędzie Miejskim, czy doszło do uruchomienia kredytu. - Jest decyzja prezydenta o uruchomieniu kredytu na ten rok w wysokości 35 mln zł. Nadwyżki budżetowej w tym roku nie będzie - poinformował portal Tomasz Ficoń, rzecznik magistratu.

Po raz ostatni budżet Bielska-Białej zamknął się deficytem w 2012 roku, kiedy wyniósł 6 mln zł. W kolejnych pięciu latach występowała nadwyżka, a miasto sukcesywnie spłacało długi. Na koniec 2017 roku zadłużenie wyniosło 94 mln zł (w 2012 roku było to ponad 240 mln zł). Malejące zadłużenie wynikało jednak z braku realizacji zaplanowanych inwestycji. Z różnych przyczyn przesunięto m.in. terminy rozbudowy ul. Cieszyńskiej oraz modernizacji Krakowskiej i Żywieckiej.

 

bak