Na Krakowskiej kopią. Odcięli dojazd do posesji, nie ma wody w studni
Od miesiąca przy ul. Krakowskiej w Bielsku-Białej trwają prace przy montażu zbiornika retencyjnego. To poważna operacja logistyczna, bo zbiornik ma długość kilkudziesięciu metrów i pojemność ponad 360 m3. Na czas montażu trzy domy zostały odcięte od dostępu do ulicy. - Dodatkowo studnia wody pitnej dwóch z nich została uszkodzona. Jest zima, a brak dojazdu uniemożliwi zakup i dostarczenie opału - alarmuje nasz Czytelnik.
Dwa zbiorniki retencyjne zakopane zostaną pod powierzchnią ul. Krakowską, by gromadzić wody opadowe, a potem odprowadzać je do rowów melioracyjnych znajdujących się przy S1. Połączone zbiorniki mają kilkadziesiąt metrów długości i ponad 360 m3 pojemności. Prace związane z ich montażem rozpoczęły się w listopadzie i potrwają nawet kilka tygodni (obecnie zbiorniki są osadzone w wykopie).
Posesja bez dojazdu
- Prace, które miały tam miejsce odcięły całkowicie dojazd do trzech budynków, w których mieszkają osoby starsze i schorowane, jak i całkowicie uwięziła samochód jednego z mieszkańców na posesji. Dodatkowo studnia wody pitnej dwóch domów została uszkodzona, a źródło odcięte. Nie posiadają oni wody miejskiej, a przyłącze do miejskiego wodociągu jest "problematyczne" i może potrwać kilka tygodni, a nawet miesięcy - pisze Czytelnik w liście do redakcji (zastrzegł anonimowość).
- Wszystkie rodziny palą również opałem stałym. czyli węglem i drewnem. Jest zima, a brak dojazdu uniemożliwi zakup i dostarczenie opału. Nie podano żadnych konkretnych terminów, kiedy przywrócony zostanie dojazd do posesji czy też przyłącze wody. A jak dojdzie do jakiegokolwiek wezwania pomocy czy karetki to nie będą w stanie udzielić pomocy w żaden sposób - czytamy w liście.
W studni nie ma wody
O komentarz do sprawy poprosiliśmy w Miejskim Zarządzie Dróg w Bielsku-Białej. Urzędnicy potwierdzają, że na czas montażu zbiorników retencyjnych wystąpiła konieczność likwidacji dojazdu do trzech budynków przy ul. Krakowskiej. - Do tych posesji firma EUROVIA Polska SA wykonała tymczasowe dojście oraz poinformowano mieszkańców, że pojazdy na czas robót mogą parkować w wydzielonym na roboty pasie drogi - informuje MZD.
Problemy pojawiły się podczas wykonywania wykopu o głębokości ok. 8 m, gdy stwierdzono brak wody w studni. 6 grudnia spisano notatkę służbową w tej sprawie. - Za zgodą właścicieli posesji podjęto decyzję o wykonaniu przyłączy wodociągowych do budynków zasilanych do tej pory ze studni. Do czasu wykonania przyłączy firma EUROVIA napełnia studnię na własny koszt z sieci wodociągowej.
Złe warunki atmosferyczne
Realizacja przyłączy wodociągowych z sieci AQUA wymaga wykonania projektu i zatwierdzenia go przez spółkę. MZD zapewnia, że stosowny projekt został złożony w czwartek. - Planowany termin wykonania robót przy budowie przyłączy wodociągowych to 15 stycznia 2019. Ponieważ warunki atmosferyczne panujące obecnie nie pozwalają na szybkie wykonanie konstrukcji drogi na zasypanych zbiornikach, inżynier kontraktu polecił wykonanie tymczasowych wjazdów do posesji - zapewniają w MZD.
Dojazd do posesji nie zostanie wykonany wcześniej niż w pierwszej połowie stycznia 2019. Redakcję portalu zapewniono, że „niezależnie od tego mieszkańcy zostali poinformowani, że wszelkie potrzeby związane z transportem śmieci czy opału mają zgłaszać kierownikowi robót”.
Bartłomiej Kawalec
Foto: MZD
Oceń artykuł:
25 7
Autor: Bartłomiej Kawalec
Dziennikarz portalu bielsko.biala.pl
Komentarze 33
Doskonale rozumiem że ktoś nie ma pieniędzy na całość opału, Gdyby to był koniec stycznia czy luty, to rozumiem że ktoś musiałby dokupić bo mu brakło lub nie miał na całość, ale nikt mi nie wmówi że kupuje węgiel co miesiąc. A na opał zbiera się wcześniej , właśnie po to by być przygotowanym do zimy.
To tyle polemiki i logiki nierozumnego buraka, czekam na sensowne kontrargumenty.
Do licha; ktoś, kto te roboty planował, powinien albo zaplanować je inaczej, albo znaleźć rozwiązanie, które nie będzie obciążać tych ludzi. Na razie należy im się imho grube odszkodowanie, bo to, że miasto/ktokolwiek remontuje drogę nie oznacza, że akurat oni mają z tego powodu znosić dodatkowe uciążliwości za wszystkich.
Mam nadzieję, że tych, którzy tak tu pyszczą też kiedyś odetną od wody i ciepła na święta i potrzymają do wiosny, żeby nam było dobrze.
O tym że zostaną odcięci od wyjazdu, podejrzewam że wiedzieli wcześniej, więc sprawa z opałem i zablokowanym samochodem to bicie piany. Owszem ubytek wody w studni, trudno było przewidzieć, ale takie rzeczy się zdarzają, zresztą wg tekstu wynika że tak naprawdę to odcięci od wody nie zostali, bo wykonawca wlewa im wodę do studni, więc mogą z niej korzystać. Zyskają przyłącze do wodociągu ( skoro się da je wykonać, to znaczy że jego brak był ich wyborem). Pewnie jakaś forma odszkodowania im się należy, ale nie dramatyzujmy nad ich losem.
Szampańskiej zabawy sylwestrowej Bielszczanie !
zaawansowane roboty to mają przy budowie metra lub kolei wysokich prędkości. Tutaj mamy proste roboty drogowe: rozebrać, nasypać, zagęścić i położyć asfalt. Ułożenie zbiorników w wykopie to nie jest szczyt techniki.
Robią z Nas wariatów.
PS.
Widząc tempo prac Eurovii na drogach w BB obstawiam opóźnienie na Krakowskiej o 1 rok; na Cieszyńskiej o 1,5 roku i na Żywieckiej o 0,5 roku. Czy miasto kiedykolwiek wyegzekwowało kary umowne od Eurovii?
Lider rankingów czyli miasto samych sukcesów nie potrzebuje maruderów.

Klauzula informacyjna ›