Dopóki stacja obsługi pojazdów elektrycznych nie powstanie w pobliżu placu Ratuszowego, Urząd Miejski w Bielsku-Białej będzie ładował swój nowy pojazd w Straży Miejskiej. Zgodnie z ustawą o elektromobilności, do końca 2019 na terenie miasta powinno być co najmniej sto takich punktów. Na razie jest zaledwie jedenaście.

W przyszłorocznym budżecie miasta zabezpieczono środki finansowe na wykonanie analizy e-mobilności w zakresie stacji ładowania samochodów elektrycznych na terenie Bielska-Białej. Miasto będzie musiało wykonać tę analizę, jeżeli liczba powstających „spontanicznie” w 2019 roku stacji ładowania będzie niewystarczająca. Nowe stacje zbudowałaby spółka Tauron Dystrybucja, która jest wyznaczona ustawą o elektromobilności jako tzw. zobowiązany OSD.

- Bielsko-Biała powinno mieć do końca 2019 minimum sto punktów ładowania. Na chwilę obecną jest jedenaście - wylicza Tomasz Ficoń, rzecznik Urzędu Miejskiego w Bielsku-Białej. Urzędnik dodaje, że samorząd jest przygotowany (istnieje miejsce i jest zabezpieczone zasilanie) do tego, by stacja ładowania pojazdów elektrycznych powstała w pobliżu placu Ratuszowego (na parkingu wzdłuż ul. Dmowskiego).

Po publikacji naszego artykułu o planowanym zakupie samochodu elektrycznego przez bielski Ratusz (pisaliśmy o tym TUTAJ), urzędnicy podjęli decyzję, gdzie będzie ładowane nowe auto. - Jeszcze w 2018 roku w stację ładowania pojazdów elektrycznych zostanie wyposażona Straż Miejska w Bielsku-Białej. W związku z tym samochód, który zamierzamy kupić będzie ładowany właśnie tam - dodaje Tomasz Ficoń.

bak