Włamania do szafek w klubie fitness. Zatrzymanie na gorącym uczynku
Przez dwa miesiące w bielskim klubie fitness ktoś włamywał się do szafek ubraniowych klientów, kradnąc głównie gotówkę. W miniony czwartek złodziej został zatrzymany bezpośrednio po włamaniu do kolejnej szafki. Okazała się nim 20-letnia kobieta, która posiadała kartę stałego klienta tego klubu.
Jak ustalili śledczy z bielskiej „dwójki”, kobieta okradała szafki od dwóch miesięcy. Posiadając kartę stałego klienta, nie miała problemu z przedostaniem się na teren klubu. Kryminalni ustalili, że okradła dziesięciu klientów, ale nie jest wykluczone, że pokrzywdzonych może być więcej. Włamywała się do szafek w szatniach i kradła głównie gotówkę - w kwocie od 20 do 700 zł. Jej łupem padł też telefon komórkowy o wartości 3,4 tys. zł.
Śledczy, którzy poszukiwali sprawcy, ściśle współpracowali w tej sprawie z personelem klubu. Sprawdzali każdy szczegół, który mógł ich skierować na trop włamywacza. Czynności te doprowadziły do ustalenia sprawczyni. W miniony czwartek 20-latka została zatrzymana bezpośrednio po kradzieży w klubie. Po włamaniu do szafki ubraniowej skradła 100 zł. W czasie jej przeszukania policjanci odnaleźli skradzioną gotówkę. Odzyskali też skradziony telefon.
Zatrzymana została przewieziona do policyjnego aresztu. Grozi jej kara do 10 lat więzienia. Śledczy nie wykluczają, że zarzuty wobec podejrzewanej zostaną poszerzone o kolejne czyny.
bb
Foto: Policja
Oceń artykuł:
60 0Komentarze 16
Chyba pochodzi z gangu Olsena.

Klauzula informacyjna ›