TS Podbeskidzie wciąż nie uregulowało wszystkich długów. Jak ustalił portal, spółka nadal zalega za obóz na Słowacji, a w listopadzie przegrała spór z dwoma piłkarzami. Z kolei w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej toczą się postępowania z powództwa byłych pracowników.

Jak dowiedział się portal, spółka nadal nie uregulowała faktury za obóz na Słowacji w lecie 2017 roku. To kwota ponad 50 tys. zł wraz z odsetkami. W rozmowie z portalem informację potwierdziła dyrektor hotelu ViOn Zlate Moravce. - Faktura za obóz nie jest zapłacona - mówi Anna Szeredyova. Gdy zapytaliśmy, czy klub spłacił chociaż część zadłużenia otrzymaliśmy odpowiedź, że „nic nie zapłacono”.

W listopadzie spółka piłkarska przegrała sprawę z dwoma piłkarzami - Lubosem Kolarem i Peterem Sladkiem. Ich kontrakty zostały rozwiązane przez PZPN z winy klubu z powodu ponad dwumiesięcznych zaległości finansowych. Podbeskidzie będzie musiało wypłacić obu zawodnikom całą należność zagwarantowaną w umowie ważnej do końca 2018 roku. 

Ponadto w Sądzie Rejonowym w Bielsku-Białej toczą się postępowania z powództwa co najmniej dwóch byłych pracowników klubu zwolnionych w ostatnich miesiącach. Jak tłumaczy jeden z nich, spór toczy się o należne im wynagrodzenia, które nie zostały wypłacone.

W minioną środę oficjalnie obowiązki prezesa TS Podbeskidzie przejął Bogdan Kłys. Na stanowisku zastąpił delegowanego do zarządu z rady nadzorczej Edwarda Łukosza, który w czerwcu podjął się misji uporządkowania finansów spółki i spłacenia sięgającego ponad 4 mln zł zadłużenia. Środki na spłatę pochodziły z wyemitowania nowych akcji, które objęła gmina Bielsko-Biała oraz firma PMiW „Łukosz”.

bak