Spółki energetyczne po raz kolejny zostały wezwane do poprawienia wniosków taryfowych związanych z zapowiadanymi podwyżkami cen prądu. Przedstawiciele rządu zapewniają, że ceny dla gospodarstw domowych zostaną utrzymane, ale poważny problem mają firmy i samorządy. W 2019 roku w kasie Bielska-Białej na zakup energii elektrycznej trzeba będzie znaleźć dodatkowo 3,6 mln zł.

W ostatnich tygodniach informowaliśmy o podwyżkach cen prądu do oświetlenia ulicznego Bielska-Białej. Stawki na 2019 rok - w porównaniu do opłat obowiązujących w br. - wzrosły o 1,7 mln zł - do kwoty 4,46 mln zł (cena 1kWh wzrosła z 0,1955 do 0,3160 zł). Bielski magistrat rozstrzygnął przetarg na zakup energii elektrycznej na potrzeby oświetlenia i eksploatacji budynków, lokali i obiektów użytkowych po nowych cenach.

Trzeba znaleźć kilka milionów

Przetarg dotyczył zakupu energii dla Urzędu Miejskiego oraz jednostek organizacyjnych miasta. Postępowanie konkursowe wygrała spółka EWE Energia. - Cena zaoferowana przez firmę wynosi 0,3554 zł netto za 1 kWh. Wartość umowy na 2019 rok to 5,51 mln zł. Wspomniany przetarg dotyczy wszystkich jednostek organizacyjnych, w tym całej oświaty, zakładów budżetowych i instytucji kultury w naszym mieście - wyjaśnia Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu.

Jak wyliczają urzędnicy, cena energii według nowej umowy jest wyższa o ok. 58 proc. od dotychczasowej. Do końca tego roku prąd sprzedaje spółka NOVUM. - Cena zaoferowana przez firmę wynosi 0,2254 zł netto za 1 kWh, umowa została zawarta na kwotę 3,59 mln zł i pozostaje niezmienna do końca br. Jak łatwo policzyć, na zakup energii do latarni ulicznych oraz na potrzeby oświetlenia w budynkach instytucji miejskich, kulturalnych oraz szkołach trzeba znaleźć w kasie 3,6 mln zł więcej niż w tym roku.

Szpital teraz podwyżki nie odczuje

Rzecznik magistratu zapewnia, że samorząd prowadzi stały monitoring zużycia mediów zgodnie z realizowanym sukcesywnie programem ograniczenia kosztów. Sprawdzana jest też prawidłowość doboru parametrów na umowach, realizowane są przeglądy energetyczne budynków oraz akcje edukacyjne dotyczące efektywności energetycznej. - Zakup energii elektrycznej w przetargach przyniósł miastu oszczędności rzędu 22 mln zł na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat - dodaje Tomasz Ficoń.

W najbliższym czasie problemów finansowych związanych z drożejącym prądem nie odczuje Beskidzkie Centrum Onkologii-Szpital Miejski w Bielsku-Białej, gdyż posiada wciąż obowiązującą umowę na dostawę energii elektrycznej. - Kolejny przetarg ma się odbyć w drugiej połowie przyszłego roku. Dopiero wtedy będzie wiadomo coś na temat wzrostu kosztów - tłumaczy rzecznik prasowy Ratusza.

Będzie renegocjacja umów?

Zapytaliśmy również czy prezydent Jarosław Klimaszewski planuje wystąpienie do przedstawicieli rządu z apelem o uruchomienie np. programu osłonowego dla samorządu, który ograniczyłby skutki drastycznych podwyżek cen prądu. Z interwencją do Urzędu Regulacji Energetyki zwrócił się Związek Miast Polskich. - ZMP występuje w imieniu wszystkich swoich członków, w tym Bielska-Białej, więc oddzielnego wystąpienia nie przewidujemy - kwituje prezydencki rzecznik.

Pojawia się jednak światełko w tunelu. Portal Polityka Insight informuje o możliwej nowelizacji prawa energetycznego. Zmiana zakłada, że w 2019 roku „zamrożone” zostałby opłaty za sprzedaż i przesył energii elektrycznej dla gospodarstw domowych. Nowe prawo zmusi też spółki do renegocjowania umów z samorządami w przypadku, gdyby cena była wyższa niż 270 zł (w Bielsku-Białej stawki te wynoszą 355 zł dla potrzeb lokalowych i 316 zł dla oświetlenia ulicznego) za 1 MWh.

Bartłomiej Kawalec