Urząd Miejski w Bielsku-Białej wzbogaci się o kolejny samochód dla urzędników. Tym razem będzie to pojazd elektryczny, którego zakup wymusza na samorządzie ustawa o elektromobilności. Na auto zarezerwowano w budżecie 200 tys. zł. Ale jest pewien problem. Nie wiadomo, gdzie będzie ładowane.

Kilka tygodni temu informowaliśmy o zakupie z tzw. wolnej ręki skody superb (TUTAJ), a w budżecie Bielska-Białej na 2019 roku znalazły się pieniądze na kolejne auto. Tym razem jest to „samochód elektryczny” za 200 tys. zł. - Zakup takiego pojazdu wymusza na nas ustawa o elektromobilności. Będzie do dyspozycji jednego z wydziałów, którego pracownicy działają w terenie. Na razie decyzja nie została podjęta - wyjaśnia Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu.

Nowy samochód powiększy flotę pojazdów Urzędu Miejskiego, która obecnie liczy dziesięć aut. Ale z zakupem pojazdu elektrycznego wiąże się pewien problem. „Elektryka” trzeba gdzieś ładować, a jak dotąd nie wyznaczono stacji, która będzie obsługiwała nowe auto. - Nie jestem w stanie w tym momencie powiedzieć gdzie ten samochód będzie ładowany - dodaje Tomasz Ficoń.

bak