Jedną z najsłynniejszych bielskich fontann czeka mały remont. „Diabełek” osadzony we wnęce muru zamku książąt Sułkowskich zużywa za dużo wody. Dlatego w najbliższym czasie otrzyma specjalistyczną instalację elektryczną wraz z automatyką. To pozwoli zredukować koszty.

Umowę na mały remont „Diabełka” w ostatnim czasie podpisał Urząd Miejski w Bielsku-Białej. Zamówienie z tzw. wolnej ręki dotyczy „wykonania instalacji elektrycznej wraz z montażem automatyki do fontanny „Diabełek” osadzonej w murze zamkowym - Zamku Sułkowskich w Bielsku-Białej”. Zapytaliśmy w magistracie, co kryje się pod tym niezbyt szczegółowym opisem.

Jak wyjaśniono nam w Wydziale Gospodarki Miejskiej, sikający „Diabełek” zużywa zbyt dużo wody. - Wykonanie instalacji i montaż automatyki ma na celu zmniejszenie zużycia wody w fontannie - wyjaśniają urzędnicy. Całkowity koszt inwestycji przekroczy 11 tys. zł.

W najbliższych tygodniach niezbędnych napraw doczeka się również fontanna w Parku Słowackiego. Koszt naprawy "Amplitudy" wyniesie niespełna 50 tys. zł.

bak